Brat Katarzyny W. nie wyglądał na zaskoczonego, a ona sama mówiła, że porwali jej dziecko i to jeszcze zanim miała zajrzeć do wózka - zeznają kolejni świadkowie w procesie matki
półrocznej Madzi.
Jedna z kobiet mówiła m.in., że kiedy ponad rok temu wracała do domu, zobaczyła leżącą na ziemi Katarzynę W., a obok dziecięcy wózek. Wraz z dwoma mężczyznami próbowała jej pomóc.
- zeznała Żaneta N.
Jeden z mężczyzn, którzy razem z Żanetą N. znaleźli Katarzynę W. dodał, że kobieta, po tym jak odzyskała świadomość usiadła i zaczęła płakać, że nie ma dziecka.
Kiedy po jakimś czasie do Katarzyny W. podszedł brat - jak się później okazało - nie wyglądał na zaskoczonego, zeznali także świadkowie.
Matka półrocznej Madzi z Sosnowca mówiła wówczas, że ktoś ją napadł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|