Dziennik Gazeta Prawana logo

Proces Katarzyny W. "Kiedy przyjechało pogotowie, doznała olśnienia"

15 kwietnia 2013, 13:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Proces Katarzyny W. "Kiedy przyjechało pogotowie, doznała olśnienia"
Proces Katarzyny W. "Kiedy przyjechało pogotowie, doznała olśnienia"/Shutterstock
Brat Katarzyny W. nie wyglądał na zaskoczonego, a ona sama mówiła, że porwali jej dziecko i to jeszcze zanim miała zajrzeć do wózka - zeznają kolejni świadkowie w procesie matki półrocznej Madzi.

Jedna z kobiet mówiła m.in., że kiedy ponad rok temu wracała do domu, zobaczyła leżącą na ziemi Katarzynę W., a obok dziecięcy wózek. Wraz z dwoma mężczyznami próbowała jej pomóc.

- zeznała Żaneta N.

Jeden z mężczyzn, którzy razem z Żanetą N. znaleźli Katarzynę W. dodał, że kobieta, po tym jak odzyskała świadomość usiadła i zaczęła płakać, że nie ma dziecka.

Kiedy po jakimś czasie do Katarzyny W. podszedł brat - jak się później okazało - nie wyglądał na zaskoczonego, zeznali także świadkowie.

Matka półrocznej Madzi z Sosnowca mówiła wówczas, że ktoś ją napadł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj