Firma budowlana może się jednak od decyzji odwołać.

Wypłata takiej kwoty przez Alpine Bau to efekt podważenia praw do odstąpienia przez firmę od budowy mostu w Mszanie na A1. Ta dziesięć dni temu złożyła w GDDKiA oświadczenie, że nie dokończy prac.

- Pomimo intensywnych starań konstruktywne rozwiązanie sporu z zamawiającym (GDDKiA - przypis red.) jest niemożliwe - tłumaczyła rzeczniczka Alpine Bau Karolina Szydłowska. Podkreślała, że projekt mostu wzbudzał wiele kontrowersji wśród międzynarodowych ekspertów, a chodziło m.in. o profesjonalne i bezpieczne wykończenia tej budowli.

Na reakcję GDDKiA nie trzeba było długo czekać. Dyrekcja zażądała wypłacenia gwarancji bankowych, czyli około 12 mln euro, to około 55 mln zł.

Zdaniem przedstawicieli Alpine Bau GDDKiA domagała się wypłacenia tych pieniędzy bezpodstawnie i naradziła generalnego wykonawcę na szkody. Z kolei generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad Lech Witecki wskazywał, że sięgnęło po to rozwiązanie, bo wykonawca nie wywiązywał się z kontraktu.

- To, co się dzieje, jest dla nas niezrozumiałe, natomiast jesteśmy w stanie z podwykonawcami te pozostałe prace, te 5 proc. obiektu mostowego dokończyć bez większych problemów - zadeklarował przy tym Lech Witecki.