15-letni chłopak stracił rękę w wybuchu materiałów pirotechnicznych w bloku w Opolu - podaje serwis 24opole.pl. Jak wynika z relacji świadków, mimo to zdołał o własnych siłach dotrzeć do szpitala.
Strażacy, którzy wczoraj po południu pojawili się w budynku przy ulicy Krzemienieckiej, wykluczyli, że doszło do wybuchu gazu. Wstępne ustalenia mówią, że eksplodowały materiały pirotechniczne.
W wybuchu ranny został 15-letni chłopiec, któremu eksplozja urwała rękę na wysokości przedramienia. Z relacji świadków wynika, że chłopak o własnych siłach przebiegł kilkaset metrów dzielące blok od Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane