Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska żyje na kocią łapę. Padł rekord w skali dekady

1 września 2013, 07:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tort weselny
Tort weselny/Shutterstock
W pierwszym półroczu 2013 roku na ślubnym kobiercu stanęło tylko 64,1 tys. par. To antyrekord w skali dekady

Ten rok będzie prawdopodobnie piątym z rzędu, w którym zmniejszy się liczba nowo zawieranych małżeństw. Wskazują na to dotychczasowe dane.

W pierwszym półroczu tego roku na ślubnym kobiercu stanęło tylko 64,1 tys. par. To swoisty antyrekord. Tak małej liczby nowych związków małżeńskich nie było od ponad dekady. A w stosunku do tego samego okresu roku poprzedniego skurczyła się ona o 12 proc. – wynika z danych GUS.

Analitycy wskazują na różne przyczyny tego zjawiska. Spadek liczby nowo zawieranych małżeństw uzasadniają między innymi procesami demograficznymi.

– uważa dr Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego.

Dodaje, że równocześnie podniósł się wiek nowożeńców. Według ostatnich danych w 2011 r. mediana wieku mężczyzny zawierającego związek małżeński wynosiła 28 lat, podczas gdy w 2000 r. 26 lat. O dwa lata, do 26 lat, zwiększyła się też mediana wśród panien młodych.

– twierdzi dr Szukalski.

Ale to nie wszystko. Jak pisaliśmy w DGP, już ponad 44 proc. młodych dorosłych Polaków mieszka z rodzicami. Z różnych powodów – dla wygody, z braku pieniędzy, perspektyw i wysokiego bezrobocia. Wielu nie stać na samodzielność, a więc i na małżeństwo. Jeśli nawet pracują, to często zarabiają mało. Nie mogą sobie zatem pozwolić na nabycie dóbr, które w małżeństwie wydają się najbardziej potrzebne, głównie mieszkań. Nie stać ich nie tylko na kupno, ale często również na wynajem.

Ci w lepszej sytuacji materialnej żyją w związkach partnerskich. W 2011 r. było ich 644 tys. – aż o 63 proc. więcej niż w 2002 r. Dlatego, że nie budzi to już większych oporów ze strony rodziny, sąsiadów czy środowiska, w którym żyją. Stąd przybywa również dzieci z nieprawego łoża – już prawie co czwarte urodzone w mieście pochodzi ze związków pozamałżeńskich.

Z danych GUS wynika również, że kurczącej się liczbie nowożeńców towarzyszy wzrost liczby rozwodów. W pierwszym półroczu było ich 35,9 tys., czyli o 11,3 proc. więcej niż przed rokiem. Kryzys nie cementuje więc już par małżeńskich tak jak jeszcze w ubiegłym roku, gdy rozpadło się o 3 proc. związków mniej niż w roku poprzednim, bo decyzję o rozstaniu prawdopodobnie hamowała jeszcze m.in. obawa przed utratą dochodów. O recesji mówiło się jednak tak dużo, że wiele osób uodporniło się na tego typu informacje.

ocenia dr Szukalski. A pewna część małżeństw zwykle szybko się rozpada – np. wśród par rozwiedzionych w 2011 r. co czwarte miało staż nie większy niż cztery lata.

W 2011 r. było 644 tys. związków partnerskich. O 63 proc. więcej niż w 2002 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj