Decyzji sądu w tej sprawie możemy spodziewać się za dwa tygodnie - powiedziała IAR rzeczniczka dyrektora okręgowego Służby Więziennej w Warszawie kpt. Elżbieta Krakowska.

Wymiar sprawiedliwości musi bowiem zebrać obszerną dokumentację oraz sprawdzić możliwość zainstalowania całego systemu. Gdy to nastąpi, sąd wyznaczy datę posiedzenia.

Z wyrokiem wymiaru sprawiedliwości, skazującym Piotra Ikonowicza na pobyt w areszcie nie zgadza się wielu polityków i działaczy społecznych. Wczoraj pod pałacem prezydenckim w Warszawie około stu osób protestowało przeciwko uwięzieniu współtwórcy Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej.

Manifestujący sprzeciwiali się także eksmisjom na bruk. Andrzej Rozenek z Twojego Ruchu skrytykował decyzję prezydenta, który nie zdecydował się na ułaskawienie Ikonowicza.

Poseł uważa, że działacz, jak nikt inny zasługuje na darowanie mu kary. Polityk mówił, że Bronisław Komorowski do tej pory ułaskawiał osoby skazane za maltretowanie żony, oszustwa, przywłaszczenia, kradzieże. Było ich do tej pory 250 osób. Piotr Ikonowicz nikogo nie pobił, nikomu nic złego nigdy nie zrobił, a wielu ludziom nawet pomógł - tłumaczył Rozenek. 

Piotr Ikonowicz przebywa w Areszcie Śledczym na Olszynce Grochowskiej od 30 października. Trafił tam w związku ze sprawą z 2000 roku. Blokował wtedy eksmisję pary starszych mieszkańców Warszawy. Właściciel lokalu oskarżył go o naruszenie nietykalności cielesnej. W 2008 roku został skazany na prace społeczne. Ponieważ odmówił ich wykonania, kara została zamieniona na 90 dni aresztu. Ikonowicz prosił wcześniej o ułaskawienie prezydenta.

Bronisław Komorowski poprosił o opinię prokuraturę generalną, ta z kolei, zgodnie z procedurą, zwróciła się do sądu rejonowego dla Mokotowa. Sąd ten negatywnie zaopiniował wniosek o ułaskawienie, co zakończyło bieg postępowania. Piotr Ikonowicz pozostał w areszcie.