Rozpoznał go inny obywatel Polski i przekazał tę informację naszej policji.

Reklama

Nasi policjanci dostali wiadomość wczoraj około godziny 14. zanim Europejski Nakaz Aresztowania za poszukiwanym został upubliczniony. Francuska policja jednak szybko zatrzymała podejrzanego. Okazało się, że pirat bawił się w kurorcie od kilku dni i najprawdopodobniej spędził tam sylwestra.

Rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski powiedział IAR, że policja podejrzewała, że mężczyzna ukrywał się we Francji, ale nie potrafiła wskazać konkretnego miejsca. Z pomocą przyszedł przebywający w kurorcie Polak, który znał wizerunek poszukiwanego z naszych mediów.

Przebywał w kurorcie narciarskim, zjeżdżał sobie na nartach. Zatrzymaniem przez francuskich żandarmów był zupełnie zaskoczony - dodaje reporter TVN24 Adam Krajewski.

Prawdopodobnie w lutym może odbyć się ekstradycja Mariusza N. Prokuratura kończy tłumaczenie dokumentów potrzebnych stronie francuskiej do podjęcia decyzji o jego przekazaniu. Rzeczniczka Prokuratury Warszawa Praga Renata Mazur powiedziała IAR, że trwa tłumaczenie materiału i dziś lub po weekendzie dokumenty trafią do Francji. Teraz główne działania w sprawie są prowadzone na terenie Francji - dodała rzeczniczka.

Na ekstradycję musi zgodzić się francuski sąd. Jeśli sam zatrzymany wyrazi zgodę na jego przekazanie do kraju od decyzji sądu procedura potrwa do dwudziestu dni, jeśli nie - nawet do 90 dni.

11 grudnia w Czarnówce koło Warszawy samochód prowadzony przez 34-letniego Mariusza N. potrącił dwoje dzieci idących wzdłuż drogi. 13-letni chłopiec poniósł śmierć. Kierujący nie udzielił pomocy i zbiegł z miejsca wypadku. Grozi mu za to kara nawet 12 lat więzienia.