Są nowe ustalenia w sprawie śmierci półrocznej Magdy z Brzeznej. Zdaniem dziennikarzy TVN24, dziewczynka zmarła w domu znachora. Rodzice nie wezwali pogotowia, bo mężczyzna zakazał im kontaktów z służbą zdrowia.
Gdy Magda z Brzeznej znalazła się w agonii, rodzice, zamiast do szpitala, pojechali do znachora. To w jego domu dziewczynka zmarła. Rodzice zabrali wtedy ciało córeczki i wrócili do siebie, by wezwać lekarza.
Informacje stacji potwierdzają śledczy. - stwierdził Piotr Kosmaty. Jak dodał, taką informację przekazały śledczym osoby przesłuchiwane w postępowaniu. - dodał prokurator Kosmaty. Jako jeden z możliwych zarzutów wskazał pozostawienie bez pomocy osoby , której zagraża bezpośrednia utrata życia.
Zdaniem TVN24, rodzice dziecka zostali zastraszeni przez Marka H. Znachor zakazał im kontaktów z lekarzami. Zagroził im bowiem, że skoro potrafi uzdrawiać na odległość, to może ich też na odległość skrzywdzić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR/media
Powiązane
Zobacz
|