Tochman opublikował też fotokopie wezwania do zapłaty wystawione przez Browary Reginalne Jakubiak. - Spadłem z krzesła - pisze Tochman.
Bojkot, do którego Państwo nakłanialiście oraz sama akcja wylewania piwa, wyczerpuje definicję czynu nieuczciwej konkurencji - napisano w wezwaniu. Według Browarów nieuczciwa konkurencja miała polegać na "deprecjonowaniu produktów browaru i namawianiu do niedokonywania ich promocji czy sprzedaży".
CZYTAJ TAKŻE:Jakubiak dla dziennik.pl: Ciechan jest i będzie, tak jak homoseksualizm>>>
CZYTAJ WIĘCEJ:Bojkotują "Ciechana" za poglądy właściciela. Konkurencja: Piwa nie miesza się z polityką>>>
Browar żąda od Instytutu Reportażu wpłaty 100 tys. złotych na rzecz Muzeum Powstania Warszawskiego, a także przeprosin na facebookowej stronie księgarni. Jeśli żądania browaru nie zostaną spełnione, "sprawa ma zostać skierowana na drogę sądową". - Dodatkowo - oprócz czynów nieuczciwej konkurencji, naruszyli Państwo dobra osobiste Browarów Regionalnych Jakubiak. W tym zakresie zostanie rozważone podjęcie dalszych kroków prawnych - napisano w piśmie.
Właściciele klubu akcją wylewania piwa protestowali przeciwko homofobicznemu wpisowi właściciela browarów, Marka Jakubiaka. "Boks podobno szkodzi i to jest niepodważalny dowód na to! Wiem, że to już niemożliwe, ale życzę ci, Dariuszu, Mamusi z fujarką zamiast piersi, będziesz miał co ssać!" - napisał on pod deklaracją byłego boksera dariusza Michalczewskiego o poparciu dla osób LGBT.
Wpis ten wywołał ogólne oburzenie. Wiele osób i instytucji ogłosiło bojkot piwa Ciechan.