Dziennik Gazeta Prawana logo

Katarzyna J. przypadkową ofiarą Kajetana P. Prokuratura ujawnia szokujące ZEZNANIA MORDERCY

2 marca 2016, 14:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rzecznik prasowy stołecznej prokuratury okręgowej Przemysław Nowak
Rzecznik prasowy stołecznej prokuratury okręgowej Przemysław Nowak/PAP
Katarzyna J. była przypadkową ofiarą Kajetana P., który postanowił, że musi zabić człowieka w ramach pracy nad sobą i walki ze słabościami - powiedział w środę dziennikarzom rzecznik stołecznej prokuratury okręgowej Przemysław Nowak ujawniając część wyjaśnień Kajetana J.

Nowak dodał, że wszelkie czynności z udziałem Kajetana P. zostały zakończone. Przesłuchanie, prowadzone przez dwóch prokuratorów w obecności pełnomocnika rodziny ofiary, odbyło się w sobotę. Było rejestrowane kamerą video. Według Nowaka podejrzany nie zgodził się na udział w wizji lokalnej. Jak dodał prokurator, przesłuchano też wszystkich świadków, a dalszy bieg śledztwa zależy m.in. od tempa pozyskiwania opinii biegłych - w tym m.in. opinii traseologicznej i biologicznej. - dodał Nowak.

Prokuratura postanowiła ujawnić część wyjaśnień Kajetana P. m.in. by . Z uwagi na szacunek dla ofiary prokurator nie ujawnił tego, co J. powiedział o swym zamiarze zrobienia z ciałem Katarzyny J. po zabójstwie. Prokuratura zaprzecza, by J. mógł być związany z jakimś innym przestępstwem. - powiedział Nowak.

- mówił Nowak, cytując wyjaśnienia podejrzanego. Prokuratura podkreśla, że nie są to ustalenia śledztwa, tylko słowa osoby podejrzanej.

J. twierdził, że zabójstwo miało na celu

– powiedział prokurator. Jak dodał, podejrzany dzwonił do kilku osób, a w ostateczności wybrał Katarzynę J. m.in. dlatego że nie było jej zdjęcia. – relacjonował. - ujawnił Nowak.

Według niego Kajetan J. spytany czy żałuję tego, co zrobił, miał odpowiedzieć krótko: nie, nie żałuję. - dodał Nowak.

Powiedział też, że w pewnej chwili swych wyjaśnień podejrzany - dodał.

Kajetan P. usłyszał zarzut zabójstwa młodej kobiety. Przyznał się do winy. Grozi mu kara dożywocia.

Kajetan P. uciekł i ukrywał się przez prawie dwa tygodnie. Wystawiono za nim Europejski Nakaz Aresztowania i tzw. czerwoną notę Interpolu, którą poszukiwani są najgroźniejsi przestępcy. Wiadomość o poszukiwanym mężczyźnie trafiła do 190 krajów.

17 lutego mężczyznę zatrzymano w stolicy Malty La Valletcie. Dzień później maltański sąd wydał zgodę na ekstradycję Kajetana P. W piątek został sprowadzony polskim samolotem wojskowym do Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj