Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes, który się stopom i taśmom nie kłaniał. Marek Belka odchodzi. "Nie ma nic gorszego niż gadatliwy szef NBP"

10 czerwca 2016, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 11 minut
Prezes NBP Marek Belka
Prezes NBP Marek Belka/PAP
Marek Belka kończy kadencję jako szef NBP. W tym czasie stopy procentowe doszły do poziomu najniższego w historii, czyli 1,5 proc. Najpoważniejszy kryzys w trakcie kadencji dotknął Belkę w 2014 r., gdy "Wprost" ujawniło nagranie jego rozmowy z Bartłomiejem Sienkiewiczem.

- tak Belka podsumowywał działalność RPP pod swym kierownictwem latem ubiegłego roku w Sejmie.

W piątek Sejm ma dokonać wyboru Adama Glapińskiego na nowego prezesa NBP, tego dnia zakończy się też 6-letnia kadencja Belki.

Jej ukoronowaniem była prezentacja banknotu o nominale 500 zł. Tylko on, obok Hanny Gronkiewicz-Waltz (prezes NBP w latach 1992-2000), ma w swoim dorobku emisję będących w obiegu banknotów. - - powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego, prezentując w ostatni poniedziałek nowy 500-zł banknot z wizerunkiem króla Jana III Sobieskiego. Dodał, że rosnące zapotrzebowanie na pieniądz gotówkowy spowodowane jest wzrostem gospodarczym, dobrą sytuacją na rynku pracy i niskimi stopami procentowymi.

Belkę na stanowisko prezesa NBP, po zmarłym tragicznie w katastrofie smoleńskiej Sławomirze Skrzypku, rekomendował pełniący wówczas obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. - - przekonywał. Belka został wybrany głosami PO i SLD.

Po wyborze zapowiedział w Sejmie, że będzie bronił stabilności złotego, umacniał niezależność NBP i wspierał politykę rządu tak dalece, dopóki nie będzie to kolidować z podstawowym zadaniem NBP - zapewnieniem stabilności poziomu cen.

Mówił też, że jako szef banku centralnego będzie starał się wypowiadać jednoznacznie, gdyż - jak zaznaczał - .

W mediach przedstawiał się jako konserwatysta, ale nie bez wrażliwości społecznej. - - mówił.

Przekonywał też, że między rządem a NBP byłoby mniej napięć, gdyby ustalić zasadę lub stworzyć tradycję, że zysk NBP przekazywany jest np. na obniżenie długu publicznego.

Po jednym z pierwszych posiedzeń RPP pod swoim kierownictwem oświadczył, że Rada oczekuje, iż rząd podejmie zdecydowane działania zmierzające do obniżenia w 2011 r. deficytu budżetowego. Jednak dopiero po istotnym wzroście inflacji, w I poł. 2011 r. RPP zaczęła podnosić stopy procentowe. Jesienią 2010 r. to Belka był tym, który kilka razy głosował przeciwko podnoszeniu stóp.

Pierwsza podwyżka stóp miała miejsce w styczniu 2011 r. (do 3,75 proc.). Uzasadniono ją wysoką inflacją wynikającą w dużym stopniu ze wzrostu cen paliw związanym z rosnącymi cenami surowców energetycznych na rynkach światowych.

Kolejne podwyżki, o 25 pb, miały miejsce w kwietniu, maju i czerwcu 2011 r. (do 4,50 proc.), gdy inflacja nadal była wyższa od celu inflacyjnego. W sierpniu 2011 r. prezes NBP oświadczył, że zapał do podnoszenia stóp procentowych jest w RPP już niższy niż w I poł. roku. Stopy - o kolejne 25 pb do 4,75 proc.- podniesiono jeszcze w maju 2012 r.

Od jesieni 2012 r. kierowana przez Belkę RPP, wobec zahamowania inflacji, rozpoczęła cykl obniżek stóp procentowych. W listopadzie i grudniu 2012 r. oraz w styczniu i lutym 2013 r. były obniżki po 25 pb. W marcu 2013 r. stopy obcięto o 50 pkt - do 3,25 proc. W maju, czerwcu i lipcu 2013 r. - po 25 pb.

W lipcu 2013 r. Belka zadeklarował, że . Zapowiedział zarazem, że po obniżeniu poziomu stóp procentowych Rada kończy cykl łagodzenia polityki pieniężnej. - - mówił.

W październiku 2014 r. RPP obniżyła główną stopę proc. o 50 pkt bazowych, do 2 proc. w skali roku.

Kolejna, ostatnia od tego czasu obniżka - o 50 pb - miała miejsce w marcu 2015 r. Od tego czasu Rada nie zmieniała stóp, a Belka mówił m.in. na konferencjach prasowych, że z końcem 2015 r. deflacja powinna ustąpić. Na jednej z ostatnich konferencji po posiedzeniu RPP ze swoim udziałem samokrytycznie przyznał, że był w tej sprawie zbytnim optymistą. Poziom stóp proc. na poziomie 1,5 proc. jest najniższy w historii.

W lecie 2015 r., przedstawiając w Sejmie ostatnie za swojej kadencji sprawozdanie z działalności NBP, przekonywał, że polityka stóp procentowych RPP .

Przypomniał, że Polska jest jedynym członkiem UE, który w dobie światowego kryzysu uniknął recesji. Jego zdaniem pozwoliło to NBP uniknąć odejścia od . - - mówił, a z sali sejmowej odpowiedziały mu oklaski.

To niejedyny przyjazny gest Belki wobec rządu PO-PSL. W 2011 r. poparł pomysły gabinetu Tuska dot. reformy OFE. Przyznawał, że ze względu na napięcia budżetowe ówczesny system przekazywania składek do OFE jest nie do utrzymania. Przekonywał nawet, że optymalnym rozwiązaniem byłoby zawieszenie na kilka lat składek do OFE i uporządkowanie w tym czasie finansów publicznych.

Wiosną 2012 r., gdy toczyła się debata nad projektem podniesienia wieku emerytalnego do 67 lat i zrównania tego wieku dla kobiet i mężczyzn, Belka wypowiadał się jako zwolennik tego pomysłu. -- powiedział. Przekonywał, że już dziś osoby w wieku 70 lat są w psychicznej i fizycznej formie 50-latków z pokolenia jego rodziców.

W lecie 2013 r. Belka poparł co prawda rządowy pomysł nowelizacji budżetu, ale w tym okresie doszło do jego publicznego sporu z wicepremierem i ministrem finansów Jackiem Rostowskim.

Szef NBP mówił, że budżet 2013 r. okazał się oparty na zbyt optymistycznych założeniach i to zarówno pod względem tempa wzrostu PKB, jak i tempa inflacji. Proszony o komentarz do słów Rostowskiego, że RPP za późno zareagowała na spadek inflacji, Belka powiedział, że jest ponad to. - - powiedział.

Z kolei przedstawiając w lipcu 2013 r. w Sejmie coroczne sprawozdanie z działalności NBP tłumaczył, że Polska jest w korzystnej sytuacji i NBP nie musi prowadzić "niekonwencjonalnej" polityki pieniężnej; zbyt niskie stopy procentowe mogłyby zaszkodzić złotemu, a ich stabilny poziom powinien odstraszyć spekulantów - mówił.

Rok później okazało się, że właśnie w tym okresie Belka naciskał przedstawicieli rządu Tuska, by zdymisjonować Rostowskiego.

W czerwcu 2014 r. tygodnik "Wprost" ujawnił zapisy nagrań rozmów czołowych polityków i biznesmenów w kilku warszawskich restauracjach, co zostało potem nazwane "aferą taśmową". Pierwsza ujawniona została rozmowa Belki z szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem. Doszło do niej w lipcu 2013 r. w restauracji "Sowa i Przyjaciele".

W rozmowie pojawił się wątek hipotetycznego wsparcia przez NBP budżetu państwa kilka miesięcy przed wyborami, które może wygrać PiS; Belka w zamian za wsparcie postawił warunek dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz nowelizacji ustawy o banku centralnym.

- głosił pierwszy po ujawnieniu nagrań komunikat NBP.

Sam Belka wyrażał z powodu rozmowy ubolewanie, ale deklarował, że nie zamierza podawać się do dymisji. Takie rozwiązanie sugerował bowiem nawet członek RPP Jerzy Hausner, którego Belka w rozmowie określił mianem "piwotalny".

Belka przekonywał jednak, że rozmowa z Sienkiewiczem była prywatna, a nikt go jako obywatela nie może pozbawić prawa do posiadania opinii i osądów, które wypowiada w różnych rozmowach. - - wyjaśnił.

Pytany o ewentualną dymisję ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego powiedział, że to, kto będzie szefem resortu finansów, nie zależało ani od niego, ani od Sienkiewicza. Podkreślił, że wypowiadał się też o Rostowskim jako o bardzo dobrym ministrze finansów, ale media tę informację przemilczały.

- tłumaczył.

Jesienią 2013 r. doszło do dymisji Rostowskiego, którego na fotelu szefa MF zastąpił Mateusz Szczurek.

W czerwcu 2015 r. Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy i wiceszefowa PO, komentując ówczesne liczne dymisje w rządzie Ewy Kopacz w związku z ujawnieniem akt ze śledztwa ws. afery podsłuchowej, oceniła: -.

Belka przetrwał zatem ten najpoważniejszy dla siebie kryzys.

Po pojawieniu się problemu frankowiczów w efekcie "czarnego czwartku" 15 stycznia 2015 r. (uwolnienie kursu franka wobec euro) Belka mało się wypowiadał. Zdystansował się jednak wobec pomysłu rozwiązania problemu frankowiczów, przedstawionego przez szefa KNF Andrzeja Jakubiaka. Przyznał, że nie wiadomo, czy przepisy księgowe pozwoliłyby na rozłożenie ewentualnych strat banków, powstałych po proponowanym przez szefa KNF przewalutowaniu. Już w 2010 r. Belka wypowiadał się za ograniczeniem skali kredytów walutowych i przekonywał, że duży udział takich kredytów rodzi niebezpieczeństwo zachwiania stabilnością finansową całego kraju.

- mówił w tym czasie.

Po wygranych przez Andrzeja Dudę wyborach prezydenckich Belka znowu musiał się tłumaczyć. Wcześniej powiedział bowiem, że młodzi ludzie w wyborach prezydenckich zagłosowali na "komedianta". Belka wyjaśnił, że patrząc na poczet kandydatów w I turze, to. Zapewnił jednak, że jest oburzony tym, iż ktokolwiek mógł sądzić, że jego słowa mogły dotyczyć wybranego prezydenta.

- powiedział. Podkreślił, że miał na myśli

Po wyborach nieoczekiwanie wygranych przez kandydata PiS mówił, że młodzi ludzie w ostatnich tygodniach pokazali elitom "czerwoną kartkę". - - wskazał. I argumentował: -

Po wyborach 25 października 2015 r. i objęciu rządów przez PiS Belka wypowiadał się raczej ostrożnie. Łagodną krytykę sformułował jedynie wobec tzw. podatku bankowego, zaznaczając, że lepiej by było, by został "inaczej skonstruowany i by raczej polegał na podwyżce stawki CIT". Po tym, jak w styczniu 2016 r. agencja S&P obniżyła rating naszego kraju, NBP w komunikacie pisał o dobrych fundamentach gospodarczych i stabilnym wzroście polskiej gospodarki.

Rząd Beaty Szydło zrewanżował się poparciem kandydatury Belki na prezesa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, którym szef NBP ostatecznie nie został.

Niedawno Belka bardzo pozytywnie ocenił swojego potencjalnego następcę, Adama Glapińskiego. Powołał go nawet, po tym jak skończyła się kadencja Glapińskiego w RPP, do zarządu NBP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj