Reklama

Papież Franciszek przebywał w Polsce od środy do niedzieli. Drugiego dnia pobytu w Częstochowie uczcił na Jasnej Górze 1050. rocznicę chrztu Polski. W piątek obecny był w Oświęcimiu, gdzie w skupieniu oglądał były niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz i modlił się w celi męczeńskiej śmierci o. Maksymiliana Kolbego w bloku 11.

Do historii ŚDM w Polsce przejdzie tramwaj, którym papież jechał na krakowskie Błonia razem z osobami niepełnosprawnymi. Msze święte odprawiane przez Franciszka, czy to na Błoniach czy w Brzegach, gromadziły tłumy. Na Polu Miłosierdzia ostatniego dnia ŚDM zgromadziło się 2,5 mln pielgrzymów, podawał Komitet Organizacyjny.

Papież kilkakrotnie zaskakiwał pielgrzymów, m.in. w niedzielę opuszczając Pałac Arcybiskupów Krakowskich - mimo iż nie było to planowane - po raz czwarty pojawił się w "oknie papieskim". Sprawił tym ogromną radość grupie wytrwałych pielgrzymów, która na niego oczekiwała - najpierw w upale, potem w deszczu. Zebrani skandowali: "Papa Francesco, "Pobłogosław" , a także" "Otwórzcie okno". Gdy Franciszek pojawił się w oknie wśród pielgrzymów wybuchła euforia. Papież podziękował za gorące przyjęcie. "Do widzenia" - powiedział na pożegnanie po polsku.