Dziennik Gazeta Prawana logo

Mateusz Kijowski: Mamy sygnały, że sympatycy KOD są zastraszani

2 października 2016, 19:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mateusz Kijowski
Mateusz Kijowski/Shutterstock
Lider Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski zapewniał na spotkaniu w Olsztynie, że nie jest to wyłącznie ruch wielkomiejskiej klasy średniej. Jego zdaniem KOD stara się dotrzeć również do mieszkańców powiatów i małych miejscowości, w tym rolników.

O to, czy KOD jest organizacją wielkomiejskiej klasy średniej czy "zejdzie na poziom" Polski powiatowej, Kijowski był pytany podczas spotkania zorganizowanego przez lokalne struktury tego stowarzyszenia w Olsztynie. Lider KOD ocenił, że gdyby podczas którejś z demonstracji poprosić przedstawicieli tej klasy o podniesienie rąk, to nie wszyscy by to zrobili. - - sprecyzował.

Przyznał, że ogólnopolskiemu ruchowi łatwiej jest organizować się w dużych miastach. Zapewnił jednak, że KOD stara się budować struktury . W jego ocenie, obecnie w kraju jest już ok. 200 lokalnych grup, z czego kilka w woj. warmińsko-mazurskim.

Kijowski powiedział, że KOD ma też programy, które . Według niego jest to istotne, bo w najrzadziej zaludnionych regionach mieszkają ludzie utrzymujący się z rolnictwa. Jako przykład podał woj. łódzkie, gdzie - jak mówił - , organizują spotkania, podczas których tłumaczą rolnikom w jaki sposób zmiany w prawie mogą wpłynąć na ich życie.

Lidera KOD pytano również, dlaczego wśród uczestników demonstracji i działaczy widać tak niewielu młodych ludzi. - - odpowiedział, czym wzbudził aplauz uczestników spotkania.

Kijowski ocenił, że w publiczną działalność angażują się zazwyczaj ludzie, którzy już Przyznał jednak, że w KOD.

- przekonywał.

Ocenił też, że zastraszanie . Jego zdaniem, w takiej sytuacji człowiek, który - jak mówił - chociażby ma plan założenia rodziny, chce wziąć kredyt czy kupić mieszkanie, nie będzie się angażował w taką działalność.

Według Kijowskiego, dotychczas deklaracje członkowskie do Młodego KOD złożyło około 300 osób. Jak zauważył, na ok. 7 tys. wszystkich członków stowarzyszenia, .

Ocenił też, że problem z aktywnością młodzieży w sferze publicznej jest charakterystyczny nie tylko dla Polski. Jego zdaniem, jest to obszar do edukowania młodzieży.

- powiedział Kijowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj