Dziennik Gazeta Prawana logo

KOD złośliwie przeszkadzał w "akcie religijnym"? Prokuratura zajęła się przepychankami na pogrzebie "Inki" i "Zagończyka"

30 września 2016, 17:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mateusz Kijowski
Mateusz Kijowski/PAP
Gdańska prokuratura i policja wszczęły dwa dochodzenia ws. incydentu na pogrzebie "Inki" i "Zagończyka". W jednym ma być zbadane czy doszło do znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej członków KOD, w drugim - czy KOD złośliwie przeszkadzał w pogrzebie.

Pierwsze z dochodzeń prowadzić będzie Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście. Postępowanie to wszczęto po zawiadomieniu złożonym przez Komitet Obrony Demokracji i dotyczyć będzie znieważenia i naruszenie nietykalności cielesnej działaczy KOD; Radomira Szumełdy i Mai Augustynek - wyjaśnia rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Tatiana Paszkiewicz.

Z kolei policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście, poprowadzą dochodzenie z zawiadomienia Obozu Narodowo-Radykalnego, którego członkowie zarzucili działaczom KOD .

28 sierpnia podczas uroczystości pogrzebowych Danuty "Inki" Siedzikówny i Feliksa "Zagończyka" Selmanowicza - żołnierzy AK, ofiar stalinowskiej represji - przed Bazyliką Mariacką w Gdańsku pojawiła się kilkunastoosobowa grupa działaczy KOD. Doszło do przepychanek z innymi zgromadzonymi tam osobami, które wznosiły m.in. okrzyki: , . KOD-owcy opuścili plac przed świątynią w eskorcie policjantów.

9482433-.jpg
Adam Michnik i Mateusz Kijowski

Dzień po incydencie Radomir Szumełda oraz Maja Augustynek złożyło w gdańskiej prokuraturze zawiadomienie, w którym poinformowali że zostali . W ich opinii doszło m.in. do

31 sierpnia przedstawiciele ONR złożyli zawiadomienia o podejrzeniu popełniania przestępstwa przez działaczy KOD. W zawiadomieniu wskazano na artykuł kodeksu karnego mówiący o . Przedstawiciel ONR Robert Bąkiewicz ocenił, że incydent był prowokacją ze strony KOD.

W opinii premier Beaty Szydło KOD na pogrzebie "Inki" i "Zagończyka" chciał zamanifestować swą działalność polityczną. - - oceniła premier. Według niej - . Również zdaniem ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka działacze KOD-u mieli intencje zakłócenia uroczystości. Szef resortu nazwał ich działania prowokacją polityczną. Między innymi w reakcji na te opinie, 4 września ulicami Gdańska przeszedł zorganizowany przez KOD marsz pod hasłem "Dość dyktatury!" Według policji w marszu i kończącej go manifestacji na Placu Solidarności, uczestniczyło około dwóch tysięcy osób. W proteście udział wzięli m.in. wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, była wicemarszałek tej izby - Olga Krzyżanowska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj