Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd skazał blogerkę za zniesławienie byłego ministra skarbu. Nazwała Dawida Jackiewicza "zabójcą"

23 listopada 2016, 18:13
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Dawid Jackiewicz
Dawid Jackiewicz/Agencja Gazeta
Krakowski sąd uznał w środę, że blogerka Renata R.-K. zniesławiła byłego ministra skarbu Dawida Jackiewicza, pisząc w internecie jakoby był zabójcą i dopuścił się "zabójstwa z zimną krwią" mężczyzny, który zaatakował rodzinę Jackiewicza.

W wyroku wydanym po procesie karnym o zniesławienie sąd uznał, że blogerka podawała nieprawdę i naruszyła dobra osobiste polityka PiS, przekraczając granice dozwolonej krytyki i co najmniej godząc się na to, że jej słowa mogą go narazić na utratę zaufania niezbędnego do sprawowania mandatu posła na Sejm. Z tego powodu ukarał oskarżoną grzywną w wysokości 1 tys. zł, obciążył ją kosztami procesu w wysokości blisko 5 tys. zł i zarządził podanie wyroku do publicznej wiadomości. Orzeczenie jest nieprawomocne; obrońca blogerki zapowiedział apelację.

Prywatny akt oskarżenia przeciw kobiecie wniósł Dawid Jackiewicz, do września minister skarbu w rządzie Beaty Szydło. Był to już drugi proces w tej sprawie. W pierwszym krakowski sąd uniewinnił oskarżoną, wskazując m.in., iż broniła społecznie uzasadnionego interesu, i nie ma podstaw do przyjęcia, że miała zamiar pomówić posła. W wyniku apelacji wyrok został uchylony i sprawa trafiła do ponownego rozpoznania w celu ustalenia, jakie intencje kierowały autorką wpisu.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 2006 r. we Wrocławiu, kiedy zaalarmowany telefonicznie Dawid Jackiewicz (wówczas poseł na Sejm) ruszył na pomoc żonie z synem, atakowanym przez pijanego mężczyznę. Po przybyciu na miejsce ataku Jackiewicz miał zobaczyć napastnika na pętli autobusowej. Jak twierdził, w pewnym momencie mężczyzna się na niego zamachnął, a wtedy on go "odepchnął", zaś napastnik upadł głową na twarde podłoże. Po kilku dniach zmarł w wyniku obrażeń doznanych po upadku.

Przybyła na miejsce policja nie zatrzymała Jackiewicza, który okazał legitymację poselską. Śledztwo w sprawie spowodowania obrażeń u mężczyzny zostało umorzone, ponieważ prokuratura uznała, że polityk działał w granicach obrony koniecznej. Decyzję tę utrzymał sąd po zaskarżeniu jej przez rodzinę ofiary.

W kwietniu 2012 r. kobieta opublikowała na swym blogu w internecie felieton, w którym m.in. zaapelowała do prokuratora generalnego o wyjaśnienie sprawy, przywołując inne sprawy wymagające – jej zdaniem – wyjaśnień, np. sprawę śmierci Barbary Blidy, Krzysztofa Olewnika czy szefa polskiej policji gen. Marka Papały. Pisząc o sprawie Jackiewicza uznała ona, że "zabił człowieka rzekomo w obronie własnej, jak jednoosobowo stwierdziła jakaś ówczesna prokurator, chroniąc świadomie i celowo Jackiewicza przed zbadaniem sprawy przez niezawisły sąd"; że "zabił z zimną krwią", "bestialsko".

Na tej podstawie Jackiewicz oskarżył ją o to, że umieszczając w środkach masowego przekazu zniesławiający i poniżający go wpis, naraziła go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania mandatu posła na Sejm RP.

mówił Jackiewicz na poprzedniej rozprawie przesłuchiwany jako oskarżyciel prywatny. – podkreślał wskazując, że "działania oskarżonej prowadzą do wyeliminowania go z życia publicznego". podkreślił. Zapewniał także, że zdarzenia opisane przez oskarżoną są w istocie jedną z największych traum w jego życiu i wielkim nieszczęściem, a zostało ono spowodowane przez agresję pijanego człowieka, który dwukrotnie atakował jego żonę i dziecko chcąc wyrządzić im krzywdę.

podkreślał, wskazując, iż na skutek zażalenia rodziny ofiary sprawę umorzenia oceniał także sąd, utrzymując w mocy decyzję prokuratury. dodał Jackiewicz.

Obrońca oskarżonej mec. Maciej Burda wskazywał, że decyzja o umorzeniu jest w najwyższym stopniu wątpliwa, bo między atakiem na rodzinę posła a jego przyjazdem upłynęło zbyt dużo czasu i nie można mówić o obronie koniecznej. Dlatego oskarżona miała prawo o tym napisać - nie po to, by pognębić oskarżonego, ale po to, by zwrócić uwagę na problem społeczny – mówił obrońca. Jak dodawał, blogerka posługiwała się formą felietonu, która uprawnia do ostrych sformułowań, a jej publikacja miała charakter interwencyjny. mówiła w ostatnim słowie oskarżona, która nie stawiła się w środę na ogłoszenie wyroku.

W wyroku skazującym kobietę sąd uznał, że sprawę należy ocenić poprzez zweryfikowanie faktów. Jak wskazał sąd, Dawid Jackiewicz nigdy nie został skazany prawomocnie za zabójstwo, nigdy nie postawiono mu takich zarzutów; śledztwo toczyło się "w sprawie" nieumyślnego spowodowania obrażeń i zostało umorzone z powodu niestwierdzenia przestępstwa i przyjęcia działania w obronie koniecznej; postanowienie prokuratury podlegało ocenie przez sąd, który utrzymał je w mocy - oskarżona podawała więc nieprawdę i ponosi winę za naruszenie dóbr osobistych polityka, bo nawet prawo do swobodnego wyrażania poglądów i krytyki jest ograniczone dobrami osobistymi innych osób. podkreślił sąd. Zwrócił uwagę, że oskarżona, która od lat komentuje życie polityczne, "co najmniej godziła się na to, że jej wypowiedzi zawierają zarzuty zniesławiające i mogą narazić polityka na utratę zaufania publicznego".

Zadowolenie z wyroku wyrażał w rozmowie z dziennikarzami Dawid Jackiewicz. mówił. Wyraził też przekonanie, że decyzja sądu

Złożenie apelacji od wyroku zapowiedział obrońca oskarżonej blogerki mec. Maciej Burda. powiedział mec. Burda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj