Wpis, jaki zamieścił Owsiak, zatytułowany jest "Polskie pensje". Założyciel i szef WOŚP na początku zarysował kontekst - i choć nazwisko ani nazwa firmy nie pada, czytelne jest nawiązanie do posady, jaką w PZU otrzymała była prezydencka minister, Małgorzata Sadurska.
- - pisał Owsiak. Jednocześnie zaapelował do całego sektora państwowego, jak i pozarządowego, o składanie społecznego raportu, w którym tłumaczona byłaby wysokość i pochodzenie ich zarobków.
Oświadczył, że zaczyna od siebie i od WOŚP, a punktem odniesienia uczynił wynagrodzenie rzędu 90 tys. zł miesięcznie - czyli to przypisywane nowej posadzie Małgorzaty Sadurskiej.
- - wyjaśniał Owsiak.
Dodał, że najniższa pensja, jaką wypłaca Fundacja WOŚP, wynosi 3230 zł brutto, a więc 2300 netto. Wyliczył również wszystkie działy, w których zatrudnieni są pracownicy, a jest ich kilkanaście.
- - napisał, przechodząc do konkretów.
Lidia Owsiak, zwana Dzidzią, jest dyrektorem do spraw medycznych i od lat zarabia w WOŚP 13 743 zł brutto, czyli netto 8994 zł. Tak Owsiak opisuje jej obowiązki: . Podobne wynagrodzenie otrzymuje też główna księgowa.
Lidia Owsiak, podobnie jak sam Owsiak, jest członkiem zarządu WOŚP, jednak, jak zapewnia twórca Orkiestry, przez 25 lat jej funkcjonowania, żaden z członków zarządu nie pobrał za pełnienie tej funkcji ani złotówki.
Jerzy Owsiak wyjaśnił, że on sam nie dostaje z WOŚP żadnych pieniędzy, pensję wypłaca mu za to spółka Złoty Melon, należąca w całości do Fundacji WOŚP. Jest on w niej prezesem zarządu i w 2016 roku zarabiał miesięcznie 14 146 zł brutto, a więc netto 9606 zł. - - dodał.
Owsiak napisał co nieco o samej spółce, która zajmuje się produkcją koszulek, płyt czy gadżetów. Powstała ona 10 lat temu z pieniędzy Fundacji WOŚP, która - jak pisze twórca Orkiestry - zainwestowała w tę firmę półtora miliona złotych. Owsiak zapewnił, że wszystkie pieniądze zostały oddane, a Złoty Melon co roku przekazuje na konto Fundacji swoje zyski - w 2016 roku było to 842 639,64 zł. - - dodał.
- - napisał Owsiak.
Zapewnił też, że fiskus nigdy nie miał zastrzeżeń do oświadczeń majątkowych jego czy jego żony. On sam zaś nigdy nie brał pieniędzy za to, z czego jest najbardziej znany, czyli za prowadzenie finału WOŚP transmitowanego w telewizji TVP, a teraz TVN. Podobnie - jak zapewniał - sprawa się ma z organizacją Przystanku Woodstock.
- - zakończył.