Dziennik Gazeta Prawana logo

Po czerwcowej ciszy rozpęta się wrześniowa burza? Pocztówka z miasta, w którym właśnie nie odbywa się "wielkie święto polskiej muzyki"

17 czerwca 2017, 15:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przedmieścia Opola
Przedmieścia Opola/Shutterstock
Mieszkańcy Opola przyjęli odwołanie festiwalu ze zrozumieniem. Teraz czekają, co wydarzy się dalej.

Ciepły, czwartkowy wieczór. Po opolskim rynku niesie się lekki gwar rozmów. Ale przy wystawionych na zewnątrz restauracyjnych stolikach tłoku nie ma. Głośniejsza od gości jest ekipa, która kilkadziesiąt metrów dalej montuje metalową konstrukcję. To scena, na której wkrótce pojawią się wokaliści i zespoły muzyczne. Młode Opole, tak nazywa się ten młodzieżowy festiwal. Możliwe, że jedyny, jaki odbędzie się w tym roku. A na pewno jedyny w czerwcu.

Monterom przygląda się długowłosy mężczyzna w koszulce Led Zeppelin. Mówi, że normalnie (czyli gdy odbywa się Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej) rynek zapełnia się już tydzień przed pierwszym koncertem. Przy stolikach siedzą ekipy telewizyjne i artyści. Ludzie spacerują, zamieniają kilka słów, robią sobie z nimi zdjęcia. Od czasu do czasu ktoś wskoczy na małą scenę i coś zaimprowizuje. Dzieje się. – macha ręką.

Trudno powiedzieć, jak to naprawdę było. Była czarna lista czy nie. Kayah mogła zaśpiewać czy nie mogła. Wiadomo tylko, że artyści wykruszali się jeden po drugim. Zrezygnowała Rodowicz, Piasek, wypadł Dr Misio. Festiwal się zbliżał, a lista wykonawców kurczyła. W tej sytuacji prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski rozwiązał umowę z TVP, a cała Polska usłyszała, że festiwalu opolskiego nie będzie. W każdym razie nie w czerwcu.

Przez Opole przeszedł szmer niepokoju. Przycichł nieco, gdy prezydent zapewnił, że prowadzi rozmowy i chce, żeby festiwal odbył się we wrześniu. Wzmógł się, gdy okazało się, że prezes TVP Jacek Kurski szuka dla imprezy innego miejsca i chce ją zorganizować na przykład w Kielcach. – Pozytywną stroną tego całego zamieszania jest przekonanie, które, jak się okazało, ma większość artystów i widzów, że opolski festiwal może być tylko w Opolu – mówi Arkadiusz Wiśniewski. –


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj