Sebastian Karaś wystartował z kołobrzeskiej plaży w poniedziałek o godz. 19:09, niedaleko latarni morskiej. Na wyspę Bornholm przypłynął we wtorek w nocy ok. 23:35. Samodzielnie pokonał on dystans 100 km i 804 m.
powiedział Karaś do zgromadzonego tłumu w kołobrzeskim porcie. Jak przyznał, najgorsze podczas całego dystansu były ostatnie kilometry przy duńskim nabrzeżu. "Nie dość, że zahaczyłem drugą noc w wodzie, to płynąłem kolejne 3 godziny po ciemku" - wyjaśnił.
- wyznał pływak.
Pytany przez dziennikarzy, jaką miał strategię na pokonanie dystansu między Polską a duńską wyspą odparł, że podzielił trasę na krótsze odcinki. mówił wzruszony Karaś.
- dodał.
Karasia asekurował zespół płynący tuż obok na łodzi. Podczas pływania nie miał on żadnego kontaktu z jednostką, nie mógł też wchodzić na statek. Co ok. 40 minut podawano mu posiłki, przy pomocy specjalnego kija.
Sebastian Karaś to 26-letni mistrz Polski w pływaniu. W 2015 r. pobił rekord Polski przepływając 41 kilometrów kanału La Manche w 8 godzin i 48 minut. Trzykrotnie przepłynął on 20-kilometrowy dystans z Helu do Gdyni w najlepszym czasie 4 godzin i 14 minut.
W sierpniu 2016 r. jako pierwszy na świecie podjął swoją pierwszą próbę przepłynięcia wpław Bałtyku z Kołobrzegu do wyspy Bornholm. Wówczas po pokonaniu 30 km w osiem godzin Karaś przerwał próbę, ze względu na niesprzyjające fale oraz chorobę morską.