W pierwsze trzysta koszulek zainwestowałem sześć tysięcy złotych. To były oszczędności całego mojego życia – tak początki marki Red is Bad wspomina założyciel i prezes firmy produkującej odzież tożsamościową, Paweł Szopa.
Szopa wspomina, że historia jego firmy brzmi jak historia firmy garażowej – dział wysyłki mieścił się przy jego biurku, magazyn zaś pod jego łóżkiem.
Pytany, co czuje, kiedy widzi uczestników Marszu Niepodległości w ubraniach jego marki, odpowiada: wielką dumę. –– przyznaje.
Z kolei na pytanie o to, gdzie nie wypada umieszczać symboli narodowych, podkreśla, że Red is Bad nie produkuje i nie planuje produkcji np. bielizny czy pościeli tego typu.
–– wyjaśnia Szopa.
JAKUB KAPISZEWSKI ROZMAWIA Z PAWŁEM SZOPĄ - ZOBACZ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zobacz
|