Dziennik Gazeta Prawana logo

Błaszczak nie kocha WOT tak bardzo, jak Macierewicz. Obrona terytorialna będzie o połowę mniejsza

21 czerwca 2018, 07:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Uroczysta przysięga żołnierzy 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej
Uroczysta przysięga żołnierzy 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej/PAP Archiwalny
Mariusz Błaszczak nie kocha WOT tak bardzo, jak jego poprzednik Antoni Macierewicz. Formacja ma kłopoty z rozwojem.

– zapowiadał jeszcze pod koniec 2016 r. ówczesny minister obrony Antoni Macierewicz. Obecnie plany są skromniejsze.

Dziś w WOT służy 10,5 tys. żołnierzy, z czego 8,5 tys. to ochotnicy, a 2 tys. to żołnierze zawodowi, którzy przeszli z innych jednostek Wojska Polskiego. – – informuje ppłk Marek Pietrzak, rzecznik prasowy WOT. –

Tak więc w ciągu półtora roku plany na 2019 r. zredukowano o połowę, a i tak osiągnięcie zmniejszonej liczby wydaje się zamierzeniem bardzo ambitnym. Dotychczas brygady WOT były formowane głównie na wschodzie kraju, gdzie z powodu tradycji i warunków ekonomicznych oczekiwano największej liczby ochotników. Znacznie trudniej może być pozyskać żołnierzy do WOT na zachodzie kraju, np. w województwach lubuskim czy zachodniopomorskim.

O ile Antoni Macierewicz rozwinął szeroki parasol ochronny nad WOT i faworyzował ten rodzaj wojsk kosztem regularnej armii, to obecne kierownictwo ma do tworzonej formacji bardziej zdystansowany stosunek.

I tak np. we właśnie zakończonych międzynarodowych ćwiczeniach Saber Strike WOT w ogóle nie brały udziału. Mają za to mieć mocną delegację w jesiennych ćwiczeniach Anakonda. Ale taka nieobecność za poprzedniego ministra byłaby nie do pomyślenia.

Tak samo jak niedawna decyzja Sztabu Generalnego, który stwierdził, że ze względów norm bezpieczeństwa wojsko nie powinno się szkolić na cywilnych strzelnicach, o czym poinformowała jako pierwsza „Rzeczpospolita”.

Wstrzymana została także decyzja o lokalizacji Centrum Szkolenia WOT w istniejących już w Siedlcach koszarach. Być może ten pomysł przegra z utworzeniem w tym mieście dowództwa planowanej czwartej dywizji.

– komentuje Anna Maria Siarkowska z sejmowej komisji obrony, która jest posłanką z Siedlec.

Także pozyskiwanie nowego sprzętu przez WOT odbywa się z dużymi trudnościami. Choć dostali nieco nowych pojazdów, to już w kwestii zakupu moździerzy 60 mm postępowanie prowadzone przez Inspektorat Uzbrojenia zamknięto. Oficjalnie – z powodu braku możliwości dostaw według harmonogramu. Według naszych nieoficjalnych informacji dlatego, że postępowania nie wygrał państwowy dostawca. Tak czy inaczej, nie ze swojej winy WOT moździerzy nie dostała. Problemy występują także przy dostawach karabinów maszynowych UKM-2000, które nie są realizowane zgodnie z harmonogramem. Tu znów nie można winić obrony terytorialnej, która nie prowadzi postępowania zakupowego – ale to na żołnierzach służby terytorialnej odbijają się te braki.

– informuje ppłk Marek Pietrzak. I zapewnia, że kolejne etapy budowy tej formacji nie są zagrożone.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj