Dziennik Gazeta Prawana logo

Burza w sprawie opaski na ramieniu Tysona. "Według powstańców to profanacja"

30 lipca 2018, 21:51
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Mike Tyson
Mike Tyson/YouTube
Opaska powstańcza jest czymś, co identyfikuje uczestników Powstania Warszawskiego. Noszenie jej przez Mike'a Tysona w nagranym przez niego filmie, jest - według powstańców - profanacją - powiedział w poniedziałek dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski.

Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski, który w poniedziałek był gościem Polsat News, odniósł się do wideo nagranego z okazji zbliżającej się 74. rocznicy Powstania Warszawskiego przez byłego mistrza świata w boksie Mike'a Tysona. Sportowiec zwrócił w nim uwagę m.in. na konieczność pamiętania o uczestnikach zrywu z 1944 r. - - mówił.

Jak ocenił Ołdakowski, dzięki wypowiedzi Tysona, "dużo się mówi - na razie w Polsce - o Powstaniu Warszawskim". -- podkreślił i zaznaczył, że "rzeczą, która budzi niepokój, sprzeciw" jest biało-czerwona opaska, z którą sportowiec wystąpił na nagraniu, a która przypomina tę, którą w czasie powstania nosili jego uczestnicy. Takie użycie polskiego symbolu spotkało się z krytyką wielu internautów.

Zdaniem Ołdakowskiego "w Polsce powstańcy ciągle uważają, że opaska powstańcza jest czymś, co ich wyróżnia". - - wyjaśnił.

Pytany o to, czy zgadza się z opinią internautów, że symbol powstania został przez Tysona sprofanowany, Ołdakowski odpowiedział: -. Przypomniał, że kiedy rozpoczęła się budowa Muzeum Powstania Warszawskiego pojawił się pomysł, aby podczas obchodów 60. rocznicy wybuchu zrywu wszyscy warszawiacy założyli biało-czerwone opaski jako symbol solidarności z powstańcami. -- podkreślił.

Ołdakowski zaznaczył jednak, że być może użycie tak ważnego dla Polaków symbolu nie miało na celu umyślnego obrażenia powstańców. - - podsumował. Zaznaczył jednak, że nie ma w planach żadnej interwencji związanej z takim wykorzystaniem symbolu.

Dyrektor MPW odniósł się także do krytycznych opinii internautów, z których wynika, że podczas niedzielnego spotkania powstańców z prezydentem Andrzejem Dudą, w trakcie których prezydent wręczył weteranom walk ordery i odznaczenia państwowe, Ołdakowski próbował odsunąć od głosu jednego z przemawiających powstańców.

- tłumaczył Ołdakowski. - - wyjaśnił. - - zapewnił.

Wyjaśniając zaistniałą sytuację dyrektor MPW zaznaczył, że powstaniec wszedł na scenę "zupełnie poza scenariuszem, bo miał jakąś misję powiedzenia (czegoś)". - - ocenił.

Ołdakowski odniósł się także do słów przemawiającego powstańca, który zwrócił uwagę, że uczestnikom zrywu powinno się przyznawać tylko najwyższe odznaczenia wojskowe. - - mówił powstaniec.

Jak wyjaśnił Ołdakowski, przemawiający "chciał powiedzieć, że powstańcy powinni dostawać tylko Virtutti Militari jako żołnierze". - - wyjaśnił dyrektor MPW.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj