Dziennik Gazeta Prawana logo

Pozew w kilka minut, proces przez internet, a wyrok w 21 dni? Pierwszy polski elektroniczny sąd polubowny

17 października 2018, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Strona internetowa
Strona internetowa/Shutterstock
Pozew przygotowany w ciągu kilku minut, proces prowadzony przez internet, a wyrok wydany w ciągu 21 dni? Tak ma działać pierwszy polski elektroniczny sąd polubowny.

W Polsce działa ponad 20 sądów polubownych. W następnym roku ma do nich dołączyć kolejny, ale działający na innych niż dotychczas zasadach. Całe postępowanie przed nim ma się toczyć przez internet.

– mówi Robert Szczepanek, radca prawny i przewodniczący rady nadzorczej spółki Causa Finita, która współtworzy nowy sąd.

Cały proces ma toczyć się przez internet, od momentu złożenia pozwu i dowodów przez wyjaśnienia stron (w tym także na żywo, na czacie) aż do wydania wyroku. Arbitrzy nie będą orzekać w budynku sądu, tylko w dowolnym miejscu, w którym będzie dostęp do internetu. Wszystko to sprawi, że wyroki będą zapadać wyjątkowo szybko, w ciągu zaledwie 21 dni. Właśnie ta szybkość ma być podstawowym atutem nowego sądu. Koszty będą podobne do tych, jakie ponoszą strony przed sądami powszechnymi (5 proc. wartości sporu).

Rozstrzygnie notariusz

ULTIMA RATIO powstaje przy współpracy Stowarzyszenia Notariuszy RP. Właśnie notariusze będą arbitrami.

wyjaśnia Paweł Orłowski, członek Zarządu Stowarzyszenia Notariuszy RP.

Rejenci, którzy zgłoszą chęć orzekania w nowym sądzie, przejdą szkolenia. Będą również deklarować dziedziny prawa, w których się specjalizują, tak by sprawy trafiały do osób najbardziej kompetentnych. Arbitrów losować ma system, uwzględniając jednak ich wcześniejszą pracę (m.in. szybkość orzekania i zgodność wyroków z wcześniejszym orzecznictwem). Po wylosowaniu notariusz będzie miał tylko 24 godziny na decyzję o przyjęciu sprawy. Działalność sądu będzie monitorowana przez dziesięcioosobową radę sądu polubownego, złożoną z wybitnych przedstawicieli nauki i praktyki prawa procesowego w Polsce.

Plusy i minusy

Nowy sąd, ze względu na sposób procesowania, będzie przeznaczony przede wszystkim do sporów, które można rozstrzygać w oparciu o faktury i inne dokumenty. Będzie więc niejako naturalną alternatywą dla e-sądu w Lublinie przy rozstrzyganiu spraw o zapłatę. Ten również działa szybko, ale od wydanego przez niego nakazu zapłaty można złożyć sprzeciw. To zaś oznacza, że sprawa trafia do sądu właściwego dla miejsca zamieszkania pozwanego. Tu zaś spowalnia. Dodatkowo prawnik reprezentujący powoda musi jechać często na rozprawę przez pół Polski. Tego ma mu oszczędzić ULTIMA RATIO. Co prawda wyroki wydawane przez ten sąd również będą zatwierdzane przez sąd apelacyjny, ale zazwyczaj jest to jedynie formalność i odbywa się podczas posiedzenia niejawnego, bez obecności stron.

O tym, czy nowy sąd będzie miał pracę, zdecydują ostatecznie przedsiębiorcy. Aby sprawa trafiła na wokandę, będą musieli zawrzeć stosowny zapis w umowie. Czy uda się ich do tego zachęcić?

– ocenia Maciej Jóźwiak, adwokat w kancelarii prawnej Wierzbowski Eversheds Sutherland, członek zarządu komisji ADR przy ICC Polska.

– dodaje. Jego zdaniem minusem mogą też być ograniczenia dotyczące środków dowodowych, przede wszystkim brak możliwości powołania niezależnych biegłych. Pomysłodawcy odpowiadają, że strony będą mogły przedstawiać wyniki zleconych przez siebie ekspertyz, które będą traktowane jako dokumenty prywatne.

Doktor Ewa Butkiewicz, radca prawny z kancelarii Wardyński i Wspólnicy i członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Sądownictwa Polubownego ma wątpliwości, czy ULTIMA RATIO można będzie nazwać sądem polubownym.

– zauważa prawniczka.

– dodaje.

Do uwzględnienia w umowie zapisu na sąd ULTIMA RATIO z pewnością trudniej będzie przekonać dwóch równorzędnych partnerów. Łatwiej – duże firmy, które zawierają umowy masowo, gdyż one zazwyczaj narzucają warunki (np. firmy telekomunikacyjne czy banki).

– przekonuje Robert Szczepanek.

Możliwa ugoda

Firmy chcące sądzić się elektronicznie będą mogły logować się do systemu za pomocą elektronicznego podpisu kwalifikowanego, ale trwają też prace nad możliwością logowania się za pośrednictwem banku lub potwierdzaniem tożsamości za pomocą mikropłatności. Wpis będą wpłacały obydwie strony – jeśli pozwany go nie uiści, nie będzie mógł przedstawić swych argumentów. Ciekawostką ma być możliwość sugerowania kwoty ugody – strony nie będą jej znały, ale jeśli sumy okażą się zbieżne, to do procesu nie dojdzie, tylko arbiter zaproponuje polubowne załatwienie sprawy.

System korzysta z publicznie dostępnych baz danych, zaciągając sam dane uczestników postępowania. Korespondencja może odbywać się przez e-mail (trzeba go będzie wskazywać w umowie, inaczej pisma będą kierowany na adres ujawniony w KRS lub CEIDG). Jest też jednak opcja prowadzenia rozmowy między stronami na żywo za pośrednictwem czatu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj