Dziennik Gazeta Prawana logo

Wnuk b. prezydenta RP przed sądem. Wyrok: pół roku ograniczenia wolności i prace społeczne

30 listopada 2018, 15:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sądownictwo, trzecia władza. Zdjęcie ilustracyjne.
Sądownictwo, trzecia władza. Zdjęcie ilustracyjne./Shutterstock
Pół roku ograniczenia wolności w formie prac społecznych w wymiarze 20 godzin w miesiącu - taką karę orzekł w piątek Sąd Okręgowy w Gdańsku dla wnuka b. prezydenta RP Dominika W. za naruszenie nietykalności osobistej 20-letniej kobiety. Wyrok jest prawomocny.

Sąd Okręgowy utrzymał tym samym w mocy wyrok sądu niższej instancji.

W sierpniu Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał Dominika W. na pół roku ograniczenia wolności w postaci prac społecznych w wymiarze 20 godzin w miesiącu. Nakazał też oskarżonemu pisemne przeprosiny oraz zapłatę tysiąca złotych nawiązki na rzecz poszkodowanej, a także zwrot poniesionych przez nią kosztów pomocy prawnej (ponad 1,3 tys. zł). Odwołanie od tego wyroku złożył obrońca Dominika W.

Zarówno piątkowa rozprawa odwoławcza, jak i uzasadnienie wyroku było niejawne.

Sprawa dotyczy zdarzenia, które miało miejsce 30 października 2015 roku w centrum Gdańska. Wracająca z pubu grupka kobiet spotkała czterech młodych mężczyzn, wśród nich dwóch wnuków b. prezydenta RP – Bartłomieja W. i Dominika W. Mężczyźni zaczepili kobiety, wyzywając jedną z nich – byłą partnerkę Bartłomieja W. W obronie koleżanki stanęły jej znajome. Incydent przerodził się w szarpaninę. Podczas niej, według prokuratury, Dominik W. miał przewrócić na ziemię Kingę P.

To nie jedyne kłopoty z prawem wnuka b. prezydenta RP.

Według prokuratury Dominik W. 25 lutego 2018 r., nie mając do tego uprawnień i będąc nietrzeźwy (w chwili zatrzymania miał w wydychanym powietrzu nie mniej niż 2,08 promila alkoholu), jechał autem jedną z ulic w Gdańsku-Oruni. Kierowany przez niego golf poruszał się od lewej do prawej krawędzi jezdni, wjeżdżał na chodniki, zmuszając pieszych do ucieczki, uderzał też w inne pojazdy. Miał też znieważyć policjantów, którzy go zatrzymali i stosować przemoc wobec ochroniarza, który próbował to zrobić.

Proces w tej sprawie toczy się od końca lipca przed Sądem Rejonowym w Gdańsku. Podczas pierwszej rozprawy Dominik W. przyznał się do jazdy samochodem po pijanemu. - - wyjaśnił. Oprócz prowadzenia auta w stanie nietrzeźwym oskarżony przyznał się jeszcze do uszkodzenia jednego z pojazdów. 21-latek nie przyznał się zaś do znieważenia policjantów. Mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia.

Dominik W. jest synem Przemysława W., który zmarł w styczniu 2017 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj