W swoim wpisie w internecie Małkowski podziękował wszystkim, którzy okazywali mu "tak liczne wsparcie w tej sprawie". "Zawsze powtarzałem - jestem niewinny. Dziś potwierdził to niezawisły sąd" - napisał Małkowski. "Pragnę szczególnie podziękować mojej Rodzinie oraz przyjaciołom, którzy zawsze stali u mojego boku" - podkreślił. Małkowski złożył też w swoim wpisie noworoczne życzenia.

Małkowski opuścił budynek sądu bez słowa. Nie rozmawiał z dziennikarzami, nie odpowiadał na żadne pytania. Sąd rejonowy uzasadniał wyrok uniewinniający byłego prezydenta Olsztyna ponad trzy godziny. Uzasadnienie - podobnie jak cały proces - odbywało się za zamkniętymi drzwiami. Sprawa Małkowskiego była rozpoznawana drugi raz, poprzedni wyrok - 5 lat więzienia, który wydał sąd w Ostródzie - został uchylony.

Małkowski w ponownym procesie, który od przeszło roku trwał w sądzie w Olsztynie, odpowiadał z dwóch zarzutów: gwałtu oraz gwałtu, w którym wykorzystał fakt zależności służbowej swojej podwładnej. Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Olgierd Dąbrowski -Żegalski poinformował, że w obu zarzutach pokrzywdzoną była ta sama osoba - urzędniczka ratusza. Do gwałtów miało dochodzić w czasie, gdy Małkowski był prezydentem miasta. Kobieta była w procesie oskarżycielką posiłkową, ale nie przyszła na ogłoszenie wyroku.

Wyroku wysłuchał m.in. były adwokat Małkowskiego Ryszard Afeltowicz. Przyznał on, że decyzja sądu nieco go zaskoczyła. Ale nie wykluczałem uniewinnienia. Walczyłem o nie, gdy przez 7 lat broniłem pana Małkowskiego - przyznał adwokat. W procesie rozstrzyganym przez sąd w Olsztynie Afeltowicz nie reprezentował już Małkowskiego. W związku z tym mecenas przyznał, że nie wie, co sprawiło, że wyrok sądu w Olsztynie tak diametralnie różni się od wyroku sądu w Ostródzie, który w 2015 roku skazał Małkowskiego na 5 lat więzienia.

Prokurator z Białegostoku Iwona Kruszewska, która oskarżała Małkowskiego w śledztwie i w czasie procesu, przyznała, że ocena materiału dowodowego, jakiej dokonał w tej sprawie olsztyński sąd ją zaskoczyła. Dlatego będę namawiała prokuratora okręgowego w Białymstoku do wystąpienia o pisemne uzasadnienie wyroku i wywiedzenie w tej sprawie apelacji - powiedziała prokurator Kruszewska. Dodała, że w czasie olsztyńskiego procesu materiał dowodowy zgromadzony w tej sprawie "nieco się pogłębił".

"Nie jest on nowy, ale pogłębiony w stosunku do tego, co było. Ale w mojej ocenie to pogłębienie nie zmieniło znacząco materiału dowodowego. Po prostu został on odmiennie oceniony przez sąd - powiedziała prokurator Kruszewska. Wcześniej rzecznik prasowy Sądu Okręgowego informował media, że w czasie trwania olsztyńskiego procesu Małkowskiego, sąd m.in. zlecił nowe opinie dotyczące zapisów elektronicznych. Sędzia Dąbrowski-Żegalski nie podał, czego dotyczyły te zapisy.

W ocenie byłego mec. Afeltowicza na wyrok nie miało wpływu to, że proces w Ostródzie, w którym Małkowski został skazany na 5 lat więzienia prowadziła kobieta, a w Olsztynie uniewinnił go sędzia-mężczyzna. Wyrok nie może być wydany w oparciu o przekonanie, wyrok musi być wydany w oparciu o materiał dowodowy, w oparciu o zasady proceduralne. Gdy zahacza o przekonania osobiste (sędziego - PAP), to mamy do czynienia z pomyłkami - ocenił Afeltowicz.

W 2015 r. (po czteroletnim procesie) Sąd Rejonowy w Ostródzie skazał Małkowskiego na 5 lat więzienia oraz zakazał przez 6 lat sprawowania kierowniczych stanowisk w jednostkach samorządu terytorialnego.

Sąd Okręgowy w Elblągu rozpatrując apelację uchylił jednak wyrok i sprawę skierował do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji. Rozpatrywał ją obecnie Sąd Rejonowy w Olsztynie.

Małkowski był prezydentem Olsztyna od 2001 r., przez prawie dwie kadencje - do 2008 r., gdy mieszkańcy Olsztyna odwołali go w referendum lokalnym po wybuchu tzw. seksafery w ratuszu. Mimo toczącego się śledztwa, a potem nierozstrzygniętej sprawy przed sądem, Małkowski trzykrotnie w 2010 r., 2014 r. i 2018 r. kandydował na prezydenta Olsztyna. Za każdym razem przegrywał w II turze z obecnym włodarzem miasta Piotrem Grzymowiczem. Zdobywał natomiast mandat radnego, który obecnie także sprawuje. Małkowski przez cały czas trwania sprawy zapewniał o swojej niewinności.