W połowie maja radna Diduszko-Zyglewska, która jest współautorką mapy kościelnej pedofilii, napisała na swoim profilu na Facebooku, że po przyjrzeniu się tytułom honorowego obywatelstwa m.st. Warszawy zauważyła, że "w ciągu ostatnich 3 dekad Rada uhonorowała tym tytułem aż ośmiu biskupów (w tym gronie także biskup Rzymu, papież Jan Paweł II - w tym: arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia (w 2005) i abpa Henryka Hosera (w 2011) czyli dwóch panów, którzy w świetle naszej wiedzy o ich działalności z pewnością nie zasługują na tytuły honorowych warszawiaków".

"Będę próbowała przekonać koleżanki i kolegów z Rady Miasta do odebrania tym biskupom tytułów. Ponieważ szefowie PO i Nowoczesnej nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że chcą na poważnie zająć się sprawą pociągania do odpowiedzialności tuszujących kościelną pedofilię, mam nadzieję, że będzie to tylko konieczna formalność" - napisała.

Diduszko-Zyglewska odniosła się do sprawy w rozmowie z PAP. - Okazało się, że w uchwale dotyczącej honorowych obywateli nie zapisano procedury odwoływania, nie przewidziano takiego wypadku, że może się się tak zdarzyć, że komuś trzeba będzie odebrać ten tytuł - powiedziała. Jak dodała, "biuro prawne przygotowuje projekt poprawki do tej uchwały, bo musimy dołożyć punkty dotyczące procedury odwoływania".

Podkreśliła, że w przypadku arcybiskupów Hosera i Głódzia "wszystkie dowody, które już są, dotyczące tuszowania przez nich różnych przypadków są ewidentne". - Jednak ten tytuł honorowego obywatela to jest tytuł, który naprawdę muszą dostawać osoby nieskazitelne i w tym gronie mają być takie osoby zasłużone dla Warszawy, o nieskazitelnym życiorysie, więc też dla innych, którzy są honorowymi obywatelami też jest ważne, żeby to rzeczywiście było takie grono - powiedziała.

Diduszko-Zyglewska podkreśliła też, że "na pewno nie porzucimy tego tematu, bo to jest temat, który myślę, że będzie istniał w tej kampanii wyborczej i po prostu jest to kwestia, którą trzeba doprowadzić do końca". - Zależy nam na tym, żeby Kościół był instytucją zaufania publicznego, więc Kościół musi dokonać pewnego oczyszczenia, więc jako dziennikarze, jako radni, jako obywatele powinniśmy do tego dążyć - stwierdziła.

- Problemem z przemocą seksualną w kościele, co powtarzam wiele razy, nie jest to, że ona się tylko w kościele zdarza. Oczywiście, że ona się częściej zdarza gdzie indziej. Problemem jest bezkarność sprawców i to, że właśnie ich zwierzchnicy pomagają im, żeby nie stanęli przed organami sprawiedliwości i przez to dzieją się kolejne wypadki, kolejne dzieci stają się ofiarami - mówiła. - W wypadku tych obu arcybiskupów miały miejsce dokładnie te sprawy, czyli niestety w związku z ich działaniami sprawcy nie trafiali przed świeckie organy ścigania, czyli tam, gdzie powinni trafić - dodała.

Zaznaczyła, że zarówno księża, arcybiskupi czy biskupi są obywatelami, więc podlegają polskiemu prawu. - Trochę się przyzwyczailiśmy, że kościół jest w jakiejś innej pozycji - nie jest. To są Polacy jak my - powiedziała.

Diduszko-Zyglewska przyznała również, że temat odebrania Hoserowi i Głódziowi honorowego obywatelstwa był poruszany na klubie KO. - Ani jedna osoba nie sprzeciwiła się temu. Nikt nie podnosił argumentów, że można tego nie zrobić, bo wszyscy obejrzeli film braci Sekielskich - powiedziała.