W wywiadzie dla dziennika "Bild" Palli przekazała, że w obliczu trudności, które pojawiły się we wtorek po godz. 23, firma uruchomiła system alarmowy. Podkreśliła, że dzięki temu "udało się ustabilizować sytuację" i dodała, że trwa ustalanie przyczyny awarii.
Przywracanie ruchu w Niemczech
W specjalnym komunikacie rzecznik DB zapewnił, że "usterka została usunięta, a usługi są stopniowo przywracane". Agencja dpa podkreśliła, że nie podano szczegółów dotyczących zakłóceń ani ich możliwych przyczyn.
Reporterzy dpa podróżujący pociągami DB potwierdzili informację o przywracaniu ruchu. Agencja poinformowała, że odrębne komunikaty tej treści wydały spółki DB Regio Mitte, która obsługuje głównie środkową i południowo-zachodnią część Niemiec, a także podmiejska kolej (S-Bahn) w Berlinie.
Zażądał gruntownego śledztwa w sprawie zakłóceń
DB Regio Mitte ostrzegło zarazem, że co najmniej do godz. 6 rano w środę 24 czerwca "należy liczyć się z dużymi opóźnieniami oraz doraźnymi odwołaniami pociągów". Agencja dpa podkreśliła, że awaria objęła zarówno połączenia dalekobieżne, jak i regionalne w całym kraju, a także S-Bahn, prywatne linie kolejowe oraz transport towarowy. Spółka Hochbahn w Hamburgu przekazała, że awaria nie miała wpływu na ruch metra w tym mieście.
W związku z awarią niemiecki Związek Prywatnych Kolei Towarowych zażądał gruntownego śledztwa w sprawie zakłóceń. Niemiecka agencja prasowa przytoczyła wypowiedź dyrektora zarządzającego Związku, Petera Westenbergera, który podkreślił, że sprawy nie powinien tłumaczyć wyłącznie raport DB, ale - jak podkreślił -"„potrzebny jest lepszy monitoring i kontrola nad funkcjonowaniem infrastruktury kolejowej”.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.