Dziennik Gazeta Prawana logo

Gen. Roman Polko o skutkach afery z orderem dla polskiej armii. "Mam nadzieję, że to się uda odkręcić"

dzisiaj, 13:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Roman Polko były dowódca jednostki GROM
Gen. Roman Polko o skutkach afery z orderem dla polskiej armii. "Mam nadzieję, że to się uda odkręcić"/Materiały prasowe
Były dowódca jednostki GROM gen. Roman Polko uważa, że kryzys w stosunkach z Ukrainą nie służy Polsce. - Przydałby się niektórym kubeł zimnej wody na głowę, aby zająć się tym, co najbardziej uderza w nasze bezpieczeństwo - powiedział w rozmowie z "Faktem".

Ukraina ma 4-letnie doświadczenie w użyciu dronów na wojnie. Korzystają z tego USA, miało z tego czerpać Wojsko Polskie. Mam nadzieję, że ta współpraca dronowa będzie rozwijana. Pamiętajmy, że to nie jest tylko technologia dronowa. Polska korzystała z doświadczeń pola walki Ukraińców. Z przekazywania taktyk, sposobów działania, realizacji konkretnych zadań - powiedział gen. Roman Polko w "Fakcie".

Gen. Polko: Przydałby się niektórym kubeł zimnej wody

Jak dodał, do tego "potrzebne są osobiste relacje, kontakty i stuprocentowe zaufanie, aby ta wymiana się odbywała. Teraz, kiedy napięcie eskalowało, zapewne wiele możliwości rozwoju czy wspólnego działania, które pozwalałyby implementować chociażby doświadczenia dronowe w naszej armii, zawsze będą poprzedzone elementem zawahania. Mam nadzieję, że to się uda odkręcić - mówił gen. Roman Polko.

Jego zdaniem, nie ma też najmniejszych wątpliwości, że ten spór i to co się dzieje "rozbije też rozmowy na temat odbudowy i przyszłości Ukrainy". Polska mocno zainwestowała w Ukrainę i nie jest w naszym interesie eskalowanie tego konfliktu - podkreślił gen. Polko.

Dodał jednak, że ważna jest też prawda historyczna. Przydałby się niektórym kubeł zimnej wody na głowę, aby zająć się tym, co najbardziej uderza w nasze bezpieczeństwo. Równocześnie trzeba walczyć o historyczną prawdę. Pewne priorytety w czasie, gdy Rosja realnie działa przeciw Polsce, trzeba jednak zachować. Dyplomaci tutaj przegrywają. To wszystko jest niekorzystne zarówno dla Polski jak i Ukrainy - podsumował.

"Nigdy nie przeszłyby przez polskie i NATO-wskie standardy"

Janusz Michalcewicz, prezes firmy Eurotech z Mielca Polska ma jednak inne na ten temat. Uważa, że Polska ma potencjał technologiczny do budowy lepszych dronów niż Ukraina. Jak mówił podczas debaty o polskim przemyśle lotniczym, która odbyła się w Rzeszowie, problemem nie są kompetencje inżynierskie czy możliwości produkcyjne, lecz brak zamówień i doświadczenia operacyjnego.

Sukces ukraińskich dronów wynika z praktycznej skuteczności i szybkiego wdrażania, a nie z formalnej zgodności z normami wojskowymi. Mówi się, że ukraińskie drony są super technologiami. Są super tanio produkowane i są mega skuteczne. Jeżeli chodzi o certyfikacje, to one nigdy nie przeszłyby przez polskie i NATO-wskie standardy – stwierdził Janusz Michalcewicz (cytat za wnp.pl).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Agnieszka Maj
Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGen. Roman Polko o skutkach afery z orderem dla polskiej armii. "Mam nadzieję, że to się uda odkręcić" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj