Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwumiesięczna dziewczynka walczy o życie w koszaińskim szpitalu. Rodzice usłyszeli zarzuty

21 czerwca 2019, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Matka dziecka wyprowadzana po przesłuchaniu w prokuraturze okręgowej w Koszalinie
Matka dziecka wyprowadzana po przesłuchaniu w prokuraturze okręgowej w Koszalinie/PAP
39-letni Adam K, ojciec dwumiesięcznej dziewczynki z Darłowa, która walczy o życie w koszalińskim szpitalu, usłyszał zarzut spowodowania bardzo ciężkich i zagrażających życiu dziecka obrażeń ciała. Grozi mu za to nawet 15 lat więzienia.Zarzuty usłyszała też matka dziecka

39-letni Adam K., konkubent matki dwumiesięcznej dziewczynki i ojciec tego dziecka w Prokuraturze Rejonowej w Koszalinie usłyszał zarzut spowodowania bardzo ciężkich i zagrażających życiu dziecka obrażeń ciała w postaci krwiaków, jakie w toku badań ujawnili lekarze. – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski.  Dodał też, że sąd rejonowy przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec 39-letniego Adama K. tymczasowy areszt na trzy miesiące.

Z kolei 23-letnia mieszkanka Darłowa, matka dwumiesięcznej dziewczynki, która w stanie bardzo ciężkim przebywa w koszalińskim szpitalu, usłyszała zarzut narażenia dziecka pozostającego pod jej opieką na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – poinformował prokurator Ryszard Gąsiorowski.

Zaznaczył, że , stąd taki zarzut. Dodał, że podstawą jego przedstawienia jest takie ustalenie, że gdy 23-letnia kobieta postanowiła wyjść z mieszkania ze starszą 5-letnia córką, był w nim już przyjaciel jej konkubenta, który miał ze sobą wysokoprocentowy alkohol i zaczął go spożywać. – powiedział Gąsiorowski.

Z ustaleń prokuratury wynik, że to z numeru telefonu 23-letniej podejrzanej wezwane zostało pogotowie, że stało się to dopiero, gdy ta wróciła do mieszkania, a nie było jej przez kilkadziesiąt minut.

Dwumiesięczna dziewczynka z Darłowa została przetransportowana śmigłowcem do szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie we wtorek wieczorem. Dziecko trafiło na oddział intensywnej opieki medycznej.

W środę szpital zawiadomił policję o tym, że dziecko mogło zostać pobite, że stwierdzone urazy mogły powstać w wyniku udziału osób trzecich. To ojciec miał wezwać pogotowie ratunkowe do domu, gdy stwierdził, że dziecko nie reaguje na zewnętrzne bodźce, jest nieprzytomne. Miał mówić, że wypadło mu z rąk. Matki miało nie być wówczas w domu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj