Ojciec dziecka, które w czwartek wypadło z balkonu jednego z bloków w
Kielcach był pijany. Miał 1,8 promila alkoholu w organizmie.
11-miesięczna dziewczynka w wyniku odniesionych obrażeń zmarła w
szpitalu.
Do tego tragicznego zdarzenia doszło w czwartek wieczorem w jednym z bloków w centrum Kielc. Policja otrzymała informację, że z balkonu znajdującego się na parterze wypadła 11-miesięczna dziewczynka.
- – relacjonował przebieg zdarzenia st. sierż. Karol Macek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Dziecko mimo wysiłków lekarzy zmarło. - – poinformowała PAP w czwartek Anna Mazur-Kałuża, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.
Ojciec dziecka przebywa nadal w szpitalu, bo w wyniku upadku doznał urazu kręgosłupa i ręki. - – powiedział Macek. Dodał, że z ustaleń prowadzonego postepowania wynika, że w mieszkaniu w chwili zdarzenia przebywała też matka dziewczynki. 25-letnia kobieta była trzeźwa.
- – zaznaczył policjant.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|