- mówił Horała.
- podkreślał. Zaznaczył, że świadczą o tym dane z opracowań i raportów zarówno polskich, jak i międzynarodowych instytucji, m.in. KE, polskich organizacji, a później nawet MF.
Horała mówił, że skala wyłudzeń w badanym przez komisję okresie wzrosła o kilkaset procent: w 2007 była najniższa w Europie i wynosiła 8 proc., by w ciągu kilku lat wzrosnąć do 25-27 proc.
- zaznaczył.
"Raport komisji ds. VAT to polityczne zamówienie PiS"
- ocenił Konwiński.
Zarzucał, że przewodniczący komisji Marcin Horała z PiS nie wykonał ustawy o komisji śledczej. Jak uzasadniał poseł PO-KO, ustawa "jasno mówi", że poseł sprawozdawca powinien przedstawić także głosy odrębne. - powiedział Konwiński.
Według członka komisji, "grzechem pierworodnym" komisji śledczej było również to, że skoncentrowała się tylko na ośmiu latach rządów PO, a problem luki w VAT istniał wcześniej i później. Mówił, że komisja nie chciała też zajmować się rolą polityków PiS w zaniechaniach dotyczących zamknięcia luki w VAT.
Konwiński zwrócił też uwagę, że według uchwały komisja powinna była zbadać działania szefów służb i szef CBA Paweł Wojtunik został przesłuchany przez komisję, ale Mariusz Kamiński - również szef CBA w okresie, którym zajmowała się komisja - już nie. - zarzucał Konwiński Horale.
Ocenił, że w raporcie wyolbrzymiono wagę zeznań wiceminister finansów Elżbiety Chojny-Duch, mimo iż wielokrotnie "sobie zaprzeczała" i "kłamała". Twierdził, że w raporcie przekłamano z kolei zeznania ministra finansów Jacka Rostowskiego.