y - czytamy w oświadczeniu Horały datowanym na wtorek 19 listopada, który został opublikowany w wykazie prac legislacyjnych na stronie internetowej Sejmu.
- powiedziała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska dziennikarzom w Sejmie.
Nie chciała odpowiedzieć na pytanie, czy PiS zgłosi jakiś projekt zamiast tego, który został wycofany. Dopytywana, czy PiS rozważa poparcie projektu Lewicy w tej samej sprawie, rzeczniczka PiS powiedziała:
Sejm miał się projektem zając we wtorek wieczorem. Wcześniej brak poparcia dla projektu zadeklarowali nie tylko przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, ale także koalicjant PiS ze Zjednoczonej Prawicy - Porozumienie Jarosława Gowina. Ugrupowanie to przyjęło uchwałę, która zobowiązuje posłów i senatorów Porozumienia do głosowania przeciwko projektowi. Prezydent Andrzej Duda pytany we wtorek w Sejmie, jak podchodzi do propozycji zniesienia tego limitu odparł: .
Horała powiedział, że na taką decyzję klubu PiS - który zgłosił projekt - nie miał wpływu klub Lewicy, który złożył swój własny projekt dot. likwidacji 30-krotności składek ZUS. - powiedział poseł.
Projekt PiS zakładający likwidację od 2020 r. górnego limitu przychodu, do którego płaci się składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, który wynosi 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce został złożony w Sejmie w ubiegłą środę. Według autorów projektu, ma to przynieść dodatkowe 7,1 mld zł.
W Sejmie jest jeszcze projekt Lewicy dotyczący zniesienia limitu 30-krotności przy składkach ZUS. Partia proponuje też podwyższenie emerytury minimalnej do 1600 zł i wprowadzenie emerytury maksymalnej, która w pierwszym roku obowiązywania miałaby wynosić 15,6 tys. zł.
Szef SLD Włodzimierz Czarzasty oświadczył, że Lewica liczy na poparcie projektu przez inne ugrupowania opozycyjne. Po raz pierwszy ktoś wychodzi z kontrpropozycją konstruktywną. Mówimy: żadna dziura budżetowa, cała kasa idzie ludziom na emerytury, tym się różnimy od PiS-u. Po drugie, dajemy emeryturę najniższą i najwyższą. - mówił. Zwrócił też uwagę na "bezprecedensowe w Polsce zrównanie najniższej emerytury dla kobiet i dla mężczyzn", między którymi różnica wynosi obecnie 30 procent.