W środę wieczorem w domu jednorodzinnym w Szczyrku doszło do wybuchu gazu. Pierwsze zgłoszenie napłynęło o godz. 18.26, a pierwsze jednostki były na miejscu dziesięć minut później. Do czwartkowego popołudnia w gruzach budynku znaleziono ciała ośmiorga osób: czworga dorosłych i czworga dzieci.
- powiedział Sasin.- zapewnił minister aktywów państwowych.
Zadeklarował wszelką pomoc ze strony rządu. - zapowiedział. Wicepremier poinformował, że w czasie jego wizyty w miejscu katastrofy kontynuowane były prace zmierzające do ustalenia jej przyczyn – czynności policji i prokuratury.
Sasin podziękował wszystkim zaangażowanym w akcję. Jak ocenił, najprawdopodobniej nie mogła ona prowadzić do odnalezienia żywych osób - zaznaczył. - podkreślił.
Przedstawiciel rządu złożył podziękowania funkcjonariuszom Państwowej Straży Pożarnej i druhom Ochotniczej Straży Pożarnej, którzy aktywnie włączyli się w ręczne odgruzowywanie. Dziękował policjantom, ratownikom medycznym i innym służbom.
Sasin podziękował również samorządowcom – miasta i powiatu. - zapewnił. - wyjaśnił wicepremier.
- podsumował Sasin.
Jak przekazała PAP rzeczniczka śląskiej straży pożarnej mł. bryg. Aneta Gołębiowska, akcję poszukiwawczo-ratowniczą zakończono w czwartek ok. godz. 14.45. Od tego czasu rozpoczęło się porządkowanie miejsca zdarzenia. Ogółem w działaniach ratowniczych brały udział 33 zastępy i 206 ratowników Państwowej Straży Pożarnej oraz 23 zastępy i 105 ratowników Ochotniczej Straży Pożarnej, w tym kompanie szkolne z Krakowa oraz Częstochowy.
Polska Spółka Gazownictwa (PSG) poinformowała PAP w nocy ze środy na czwartek, że "najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy w Szczyrku (...) było uszkodzenie gazociągu średniego ciśnienia podczas robót wykonywanych przez firmę AQUA System". Przy czym "roboty budowlane nie dotyczyły systemu gazowniczego ani nie były wykonywane na zlecenie spółki gazownictwa". "Nie były także nadzorowane przez specjalistów gazownictwa" - wskazano. PSG przekazała, że powołano komisję, która zbada bezpośrednią przyczynę uszkodzenia gazociągu.
Śledztwo ws. katastrofy wszczęła Prokuratura Okręgowa w Bielsku Białej. Przedmiotem postepowania jest "zdarzenie zagrażające życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach". Prokuratura wstępnie przyjmuje, że powodem katastrofy było uszkodzenie gazociągu, w wyniku którego doszło do wycieku gazu, a następnie eksplozji i do pożaru.
Policja wezwała prezesa bielskiej spółki Aqua System do złożenia wyjaśnień w sprawie jej prac w Szczyrku. Rozmawiała też z pracownikami, którzy w środę robili tam przewiert; do wybuchu doszło na ich oczach. Spółka podała, że pracowała na zlecenie firmy Elmaro z Godziszki koło Szczyrku, która wykonuje usługi elektroenergetyczne: zlecono jej przewiert sterowany pod ziemią o długości 30 m, prowadzony bezwykopowo na głębokości 1,7 m. Spółka Aqua System zapowiedziała, że wyda oświadczenie ws. katastrofy. Jej przedstawiciele zaznaczyli przy tym, że dopiero po odkopaniu przewiertu i sprawdzeniu rur będzie można stwierdzić, co było przyczyną wybuchu. To z kolei określą biegli.