O PFN głośno było we wrześniu tego roku. Onet podał wtedy m.in., że fundacja zapłaciła ponad 20 mln zł amerykańskiej firmie za promocję naszego kraju w USA. Amerykanie stworzyli za te pieniądze m.in. profile o Polsce w mediach społecznościowych. Obserwowało je po… kilkanaście czy kilkadziesiąt osób.
Wczoraj w wydaniu PO byłem Stalinem, dzisiaj według Onetu szastam kasą jak szejk arabski… Brednie. Wierzba zdębiała. Dąb się zaperzył. Jeż się okocił, a kot najeżył.
— Antoni Macierewicz (@Macierewicz_A) December 8, 2019
WHWG zlikwidowała już wspomniane profile na Twitterze i Instagramie, chociaż wciąż wpisuje je do swych rozliczeń finansowych z PFN.
W najnowszym raporcie finansowym WHWG Onet znalazł także informację o wydatkach na Edmunda Jannigera, znajomego Antoniego Macierewicza. W 2015 r. jako 20-latek Janniger został doradcą ministra obrony, co budziło sporą sensację
Za przelot do USA i zakwaterowanie Jannigera PFN zapłaciła w maju 6 tys. 284 dolary, czyli niemal 25 tys. zł. Hotel kosztował ponad tysiąc dolarów (niemal 4 tys. zł), a bilet lotniczy - 5 tys. 280 dolarów (ponad 20 tys. zł)- podaje portal.
Adwokat Jannigera mec. Richard S. Gordon wyjaśnia: .
– podaje Onet.
Doniesienia portalu tak skomentował na Twitterze Antoni Macierewicz:
Polska Fundacja Narodowa istnieje od 2016 roku i została utworzona z inicjatywy prezesów 17 spółek Skarbu Państwa. Jej misją jest budowa pozytywnego wizerunku Polski w kraju i za granicą.
KO domaga się wyjaśnień
Posłowie KO żądają od ministra kultury informacji ws. finansowania przez Polską Fundację Narodową wyjazdu do USA asystenta b. szefa MON Antoniego Macierewicza. Chcemy też informacji od ministra obrony, czy Edmund Janniger jest finansowany ze środków podkomisji smoleńskiej - podkreślili.
Marek Sowa (KO) powiedział na konferencji w Sejmie, że mamy do czynienia z kolejną odsłoną afery związaną z PFN, do której - jak podkreślił - wpłynęło już kilkaset milionów złotych "wydrenowanych" ze spółek Skarbu Państwa.
Sowa ocenił, że fundusze z budżetu PFN są wydatkowane wyłącznie na "kaprysy PiS-owskiej władzy", a nie na budowanie pozytywnego wizerunku Polski za granicą. Według posła dzisiaj mamy do czynienia z kolejną odsłoną działalności Fundacji związaną z podróżami Jannigera.
- powiedział z kolei Jan Grabiec.