"Do kina na <Katyń> marsz" - taki rozkaz wydaje wszystkim polskim żołnierzom minister obrony narodowej Aleksander Szczygło. Resort obrony chce, by wojsko obejrzało nowy film Andrzeja Wajdy. Do kin pójdzie więc 130 tys. wojskowych.
Żołnierze zawodowi i zwykli poborowi będą musieli, czy chcą, czy nie, obejrzeć "Katyń". Po co? według resortu muszą się nauczyć, że za honor i wierność zasadom czasem trzeba zapłacić życiem. A, jak twierdzi MON, tego nie da się nauczyć samymi pogadankami oficerów. Stąd wojskowe wycieczki do kin. Koszt oglądania? Na razie nieznany, jednak resort obrony wyjaśnia, że jednostki i tak mają własny budżet na działalność kulturalną i te pieniądze powinny wystarczyć.
"Katyń" to najnowszy film Andrzeja Wajdy i pierwszy polski film o zamordowanych przez Rosjan polskich oficerach. Trafili oni do radzieckiej niewoli, gdy ZSRR, na mocy układu Rpbbentrop-Mołotow, 17 września 1939 zaatakował Polskę. "Katyń" jest też polskim kandydatem do Oskara.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl