Czy doczeka się honoru po śmierci? Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chce, by jedna z ulic w Zamościu została nazwana imieniem porucznika Bartosza Orzechowskiego, zabitego w Bagdadzie oficera Biura Ochrony Rządu. Resort chce w tej sprawie wystąpić do tamtejszych miejskich urzędników.
Porucznik Bartosz Orzechowski pochodził z Zamościa i dlatego to właśnie w tym mieście jedna z ulic miałaby zostać nazwana jego nazwiskiem. MSWiA chce, by władze Zamościa zmieniły nazwę ulicy Związkowej, przy której mieszkał funkcjonariusz.
Minister spraw wewnętrznych obiecuje, że jeśli zamojscy radni przyjęliby uchwałę o zmianie nazwy ulicy, to pokryje wszystkie koszty z tym związane.
Bartosz Orzechowski zginął 3 października w Bagdadzie podczas zamachu na polski konwój dyplomatyczny. W ataku ranny został polski ambasador w Iraku Edward Pietrzyk i czterej spośród ośmiu chroniących go funkcjonariuszy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl