Dziennik Gazeta Prawana logo

Laptop prokuratora utopił się w wannie

5 lutego 2008, 08:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziwna seria wypadków wśród służbowych laptopów trwa
Dziwna seria wypadków wśród służbowych laptopów trwa/Inne
To jakaś czarna seria. Po zniszczonych laptopach Zbigniewa Ziobry i jego bliskiego współpracownika przyszła kolej na prokuratora, który wydał nakaz aresztowania Barbary Blidy. Służbowy laptop śledczego wpadł do wanny pełnej wody. Ponoć wszystkie dane przepadły.

Do tego nieszczęśliwego wypadku doszło tuż przed odwołaniem ze stanowiska szefa Prokuratury Okręgowej w Katowicach - pisze "Gazeta Wyborcza".

Prokurator Krzysztof Błach, właściciel laptopa, jako szef katowickiej prokuratury prowadził narady, podczas których przygotowywano zarzuty i omawiano szczegóły akcji przeciwko Barbarze Blidzie. To właśnie Błach nalegał, żeby obciążająca Blidę jej przyjaciółka Barbara Kmiecik pozostała bezkarna i wydał polecenie, by działaczkę lewicy zatrzymać 25 kwietnia - twierdzi "Wyborcza". Była posłanka SLD zastrzeliła się jednak we własnym domu podczas akcji służb specjalnych.

"W tej sprawie Błach koordynował przepływ informacji, jakich domagało się Ministerstwo Sprawiedliwości - mówi jeden z katowickich prokuratorów i prosi o zachowanie anonimowości. "E-mailował też z kolegami, którzy awansowali do Prokuratury Krajowej i stali się najbliższymi współpracownikami ministra Ziobry" - dodaje.

Tuż przed odwołaniem ze stanowiska przez ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego Błach ogłosił, że jego służbowy laptop został zniszczony i poprosił o obciążenie kosztami - ustalili dziennikarze. Prokurator tłumaczył współpracownikom, że pracował w kąpieli i komputer przypadkowo wpadł mu do wanny, a informatyk stwierdził, że nie można go już naprawić.

"Prokurator Błach komputera nie zwrócił, ale 5 grudnia zapłacił za niego 3240 złotych. W tej sytuacji nie prowadziliśmy żadnego postępowania wyjaśniającego" - opowiada prokurator Marta Dybek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Uszkodzony laptop skreślono z ewidencji prokuratury. Przeszedł na własność Błacha.

Nie wiadomo, jakie informacje zawierał twardy dysk. "Biorąc pod uwagę problemy, jakie spotkały laptop ministra Ziobry, historia z zatopieniem komputera prokuratora Błacha może być nieprzypadkowa i powinna zostać wnikliwie zbadana. To mi wygląda na jakąś epidemię" - mówi mecenas Leszek Piotrowski, pełnomocnik rodziny Blidów.

Krzysztof Błach nie chciał rozmawiać o laptopie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj