Dziennik Gazeta Prawana logo

Orkan Zizi pozbawił tysiące Polaków prądu

23 lutego 2008, 09:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Powalone drzewa, zerwane dachy i linie energetyczne. To krajobraz po gwałtownych wichurach, jakie przetoczyły się ostatniej nocy przez Polskę. Strażacy interweniowali ponad tysiąc razy. W północno-wschodniej Polsce 45 tysięcy rodzin nie ma prądu. Orkan o sympatycznej nazwie Zizi nie oszczędził też trakcji kolejowych. "Musimy nauczyć się z tym żyć" - mówi dziennikowi.pl rzecznik straży pożarnej Paweł Frątczak.

Bilans dzisiejszej nocy jest porażający. Straż pożarna interweniowała ponad tysiąc razy. A wszystko zaczęło się tuż po północy. Orkan Zizi o prędkości dochodzącej do 130 km/h zrywał dachy, niszczył drzewa i linie energetyczne. Strażacy i energetycy uwijają się jak w ukropie, by usunąć skutki "kaprysu" pogody.

W województwie zachodnio-pomorskim strażacy odnotowali 300 interwencji, kujawsko-pomorskim, wielkopolskim i mazowieckim po około 100, w lubelskiem 80, w warmińsko-mazurskim 50 - wylicza w rozmowie z dziennikiem.pl rzecznik prasowy komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak.

Na szczęście nie ma ofiar w ludziach. Ale wiele rodzin pozostało bez dachu nad głową. Z informacji Frątczaka wynika, że w samym tylko lubelskiem wichura zerwała 18 dachów. Kilkanaście kolejnych w kujawsko-pomorskiem.

"Wiemy też o pozrywanych trakcjach kolejowych w wielkopolskim i mazowieckim" - dodaje w rozmowie z dziennikiem.pl Paweł Frątczak. I potwierdza: bez prądu jest około 45 tysięcy gospodarstw na podlasiu i w warmińsko-mazurskim. W skali całego kraju strażacy nie są nawet w stanie oszacować skali zniszczeń.

Choć najgorsze mamy już za sobą, synoptycy ostrzegają przed wichurami przez cały dzień. "Od dzielnic zachodnich naszego kraju wiatr systematycznie się osłabia, ale mimo to do godzin popołudniowych porywiście wiać będzie na północy, w centrum i na wschodzie kraju, nawet do 80-90 km/h" - ostrzega portal twojapogoda.pl. Tymczasem Sztorm szalejący na Bałtyku ma być jeszcze silniejszy. Na szczęście szalejąca pogoda nie zaskoczyła strażaków.

"To jest standard" - przekonuje nas Paweł Frątczak. "My jesteśmy przygotowani na usuwanie skutków tego typu kaprysów natury. Ponad rok temu opublikowano raport dotyczący wpłwu globalnych zmian klimatycznych na sytuację w Europie. Dowodzi, że nocy takich jak ostatnia będzie coraz więcej" - zapowiada. "Musimy nauczyć się z tym żyć. Praw natury przecież nie pokonamy" - kończy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj