Pracownicy szpitala w Starachowicach (woj. świętokrzyskie) w specyficzny sposób protestują przeciwko odwołaniu dyrektora tej placówki Bolesława Dopierały. Tak bardzo chcą, by był on nadal ich szefem, że... nie wypuszczają go z gabinetu.
Zarząd powiatu starachowickiego odwołał dyrektora ze stanowiska, tłumacząc to większą niż zakładano stratą finansową szpitala. Ale, zdaniem związkowców, nie jest to dobry moment na zmiany.
Jedna z protestujących powiedziała, że pracownicy bronią zakładu. Obawiają się, że nie będzie komu reprezentować szpitala w rozmowach z Narodowym Funduszem Zdrowia, bo na razie nikogo nie powołano w miejsce odwołanego dyrektora.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|