Dziennik Gazeta Prawana logo

Mężczyzna płonął na ulicy jak pochodnia

29 marca 2008, 20:40
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Podpalił się sam, czy też ktoś zrobił z niego żywą pochodnię? Na razie nie wiadomo. W Szczytnie, na środku chodnika, nagle stanął w ogniu młody mężczyzna. Spłonąłby, gdyby nie szybka reakcja przejeżdżającej obok samochodem kobiety.

Kobieta zatrzymała auto i zaczęła gasić płonącą na mężczyźnie odzież. Wezwała też karetkę pogotowia. Nieprzytomnego, poparzonego mężczyznę przewieziono do szpitala.

"Przy mężczyźnie nie znależliśmy żadnych dokumentów, policja i służby medyczne nie znają jego tożsamości. Jego wygląd wskazuje, że może mieć około 25-30 lat - opowiada Anna Siwek, rzecznik prasowa warmińsko-mazurskiej policji.

W pobliżu miejsca zdarzenia policja znalazła butelki po denaturacie i alkoholu. Nie wiadomo jednak, czy ich zawartość miała jakiś związek z płonącym mężczyzną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj