Dziennik Gazeta Prawana logo

Czterolatek spacerował po gzymsie na piątym piętrze

7 kwietnia 2008, 14:11
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Kiedy czteroletni chłopczyk obudził się nad ranem, był sam w domu. Przez otwarte okno wyszedł na gzyms pięć pięter nad ziemią. Zauważyła go sprzedawczyni ze sklepu nocnego, która wezwała pomoc. Strażakom cudem udało się sprowadzić malca na ziemię. Wtedy wróciła jego matka - pijana 22-letnia kaliszanka.

Policja błyskawicznie wezwała straż pożarną i pogotowie ratunkowe. Strażacy sprowadzili malucha na ziemię za pomocą wysięgnika. Chłopcu nic się nie stało, ale na wszelki wypadek trafił pod opiekę lekarzy.

Gdy akcja już się skończyła, do domu wróciła matka dziecka. 22-latka była pijana. Tłumaczyła, że gdy wychodziła, dziecko spało. A ona wybrała się do znajomych.

Kobieta czeka na zarzuty w areszcie. Za narażanie zdrowia i życia dziecka grozi jej do pięciu lat pozbawienia wolności. Nie wiadomo jeszcze, co dalej z czterolatkiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj