Śledztwo prokuratury trwało w tej sprawie jedynie pół roku - pisze "Polska", która jako pierwsza opisała znęcanie się personelu nad schorowanymi ludźmi. Według dziennikarzy, to kierowniczka ośrodka była najbardziej brutalna wobec swych podopiecznych w domu opieki w podwarszawskiej Radości

Rafał Z. i Kasper J. odbywali tam zastępczą służbę wojskową. Jeden z nich rozebrał 96-letnią kobietę . Jego kolega podsuwał innym pacjentkom brudnego pampersa i namawiał do włożenia tam ręki lub przystawiał do twarzy rurę od odkurzacza. Mężczyźni wszystko to nagrali.

Ośrodek zamknięto po tym, jak sprawę ujawniła "Polska". Rząd obiecywał, że zmieni prawo, by takie ośrodki nie mogły funkcjonować. Jednak według dziennikarzy, w Polsce wciąż działają nielegalne domy opieki