Dziennik Gazeta Prawana logo

Poligon wynajmę od zaraz

8 października 2008, 03:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polska robi coraz lepsze interesy na wynajmowaniu poligonów państwom NATO. W przyszłym roku MON chce na tym zarobić 13 milionów złotych. Nasze poligony najbardziej cenią Brytyjczycy, Niemcy, Słowacy i Czesi. Brytyjczycy wynajmują od Polski poligony dwa bądź trzy razy w roku. Niemcy robią to dwukrotnie. Raz do roku pod polskim niebem strzelają Słowacy i Czesi, a Węgrzy i Austriacy zmagają się tu w boju raz na dwa lata - pisze DZIENNIK.

Dzięki ćwiczeniom obcych wojsk od 2000 r. do budżetu resortu wpłynęło prawie 80 mln zł. Rekordowy był rok 2006, kiedy MON zarobiło aż 20,3 mln zł. Najwięcej z kolei jednorazowo zapłacili Brytyjczycy - 10 mln w 2007 r. To, co polska armia zarobi na wynajmie, zostaje dodane do pieniędzy na modernizację sprzętu.

Co sprawia, że polskie poligony cieszą się tak dużym zainteresowaniem? "Są duże. Są też tanie z tego względu, że nasi sąsiedzi nie muszą przerzucać sprzętu na dalekie odległości" - mówi gen. dyw. Włodzimierz Potasiński, dowódca Wojsk Specjalnych. Były szef GROM gen. Roman Polko dodaje, że kraje zachodnie nie mają tak wielkich poligonów, bo wyprzedały lasy należące do wojska i teraz nie mają gdzie ćwiczyć.

Najczęściej sojusznicze armie wypożyczają poligon w Drawsku - systematycznie trenują tu Brytyjczycy. Głównym jego atutem jest rozmiar - prawie 37 tys. ha, co znaczy, że jest on większy od takich miast, jak Kraków lub Gdańsk. Na takim obszarze mogą już manewrować duże ugrupowania wojsk, są też możliwe strzelania artyleryjskie na odległość 5 km.

Niemcy, Czesi oraz Węgrzy i Austriacy upodobali sobie za to Centralny Poligon Sił Powietrznych w Ustce, gdzie można ćwiczyć nawet morskie desanty. Tu odbywają się też strzelania rakietami przeciwlotniczymi średniego zasięgu. "Taka rakieta może zniszczyć cel oddalony o 60 km, więc akwen zamknięty dla żeglugi musi sięgać 100 km" - mówi były pilot samolotów szturmowych Michał Fiszer. Najbliższy podobny tak duży poligon jest dopiero na wodach otaczających Kretę na Morzu Śródziemnym.

Dla zachodnich wojsk zaletą polskich poligonów są też mało restrykcyjne normy ochrony środowiska. "Na Zachodzie można np. jeździć tylko drogami, a teren trzeba zostawić w idealnym porządku. U nas wciąż można jeździć, gdzie się chce" - mówi gen. Potasiński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj