W czasie pandemii liczba osób przebywających w kościele jest ograniczona. Proboszcz parafii św. Herberta z Wodzisławia Śląskiego wpadł na nietypowy pomysł, by wiernych liczyć za pomocą krówkomatu.
Krówkomat liczy wiernych
Wchodząc do kościoła wierny bierze cukierek z krówkomatu, a gdy mordoklejek zabraknie, oznacza to, że w świątyni został osiągnięty limit osób, które mogą tam przebywać.
"Dziękuję za zrozumienie i uszanowanie porządku, jaki obowiązuje w naszym kościele. Przepraszam szczególnie tych, którym brakło miejsca w kościele" – napisał na swoim Facebooku proboszcz Janusz Badura.
– mówi ksiądz w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim.
Proboszcz powiedział, ze krówki miał z Caritasu.
– mówił proboszcz Badura.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Zachodni