Sto złotych i kilkanaście minut fatygi wystarcza, żeby zdobyć skierowanie na szczepienie przeciwko COVID-19 bez czekania na swoją kolej.
Choć za dwa tygodnie każdy dorosły Polak będzie mógł zapisać się na wkłucie, szara strefa kwitnie. Pocztą pantoflową i na portalach społecznościowych rozchodzą się oferty "wizyt lekarskich", dzięki którym można zapisać się na szczepienia.
Spotkania z medykami nawet się nie odbywają, a skierowanie - po wykonaniu przelewu - szybko pojawia się na Internetowym Koncie Pacjenta. Jak omija się barierę zbyt młodego rocznika? Wystarczy, że lekarz wpisze chorobę przewlekłą uprawniającą do szczepień w grupie uprzywilejowanej. NFZ na razie nie zajmuje stanowiska. Jak jednak słyszymy nieoficjalnie, monitoruje zjawisko.
Czytaj więcej w środowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|