Żaryn w piątek w telewizji Republika był pytany o kwestię osób nielegalnie przekraczających granicę polsko-białoruską. - powiedział rzecznik.
Żaryn: Rezerwuar migrantów jest ogromny
- mówił Żaryn.
Jak dodał, z informacji polskiego rządu wynika, że Łukaszenka "dociera do różnych państw i podmiotów, również prywatnych, a czasem państwowych, które są w stanie nawiązywać kontakty i połączenia lotnicze".
Co się stało z dziećmi?
Podczas czwartkowej debaty nad przedłużeniem stanu wyjątkowego w Sejmie przedstawiciele opozycji pytali m.in. o to, co się stało z małymi dziećmi, zatrzymanymi przez Straż Graniczną w Michałowie i czy nie zostały wysłane z powrotem do lasu na granicy polsko-białoruskiej; prezentowali też zdjęcie dziewczynki, którą sfotografowano wraz z innymi dziećmi na terenie placówki Straży Granicznej w Michałowie.
Żaryn pytany o tę kwestię powiedział, że "w ostatnich dniach Straż Graniczna zatrzymała grupę cudzoziemców - grupę kilku rodzin, również z dziećmi". - dodał.
Żaryn: Ci ludzie chcą jechać do Niemiec
- podkreślił Żaryn. - powiedział Żaryn.
Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią - w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego - obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. W czwartek wieczorem Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o 60 dni.