- poinformował rzecznik PK prok. Łukasz Łapczyński.
Chodzi o dwóch oficerów 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, którzy w sierpniu 2011 r. usłyszeli zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych w związku z organizacją lotu do Smoleńska 10 kwietnia 2010 r. w zakresie wyznaczenia i przygotowania załogi Tu-154M. Podejrzani nie przyznali się wtedy do winy i odmówili składania wyjaśnień. Prokuratura nie chciała ujawnić danych oficerów.
Prok. Łapczyński przekazał, że zarzuty wobec tych dwóch oficerów zostały umorzone. - - wskazał prokurator.
Niezależnie od głównego śledztwa
Z ustaleń śledczych wynika, że pierwszy pilot wylatał prawie 2910 godzin, także w trudnych warunkach atmosferycznych, przy zamgleniu, niskiej podstawie chmur i opadach deszczu. "" - wskazuje prokuratura.
Śledczy zwrócili przy tym uwagę, że podobnym dużym doświadczeniem dysponował drugi pilot. - poinformowała PK.
Prok. Łapczyński podkreślił, że postępowanie w tej sprawie toczyło się niezależnie od głównego śledztwa dotyczącego przyczyn i przebiegu katastrofy smoleńskiej, które prowadzi Zespół Śledczy nr I Prokuratury Krajowej. Jak dodał, w tym drugim śledztwie trwają prace nad kompleksową opinią, którą przygotowuje międzynarodowy zespół biegłych.
10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154, którym leciała delegacja na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.