- powiedział prezydent, pytany o tę sprawę podczas wizyty w Bratysławie.
Dodał, że odpowiedzi wymaga pytanie, dlaczego lekarze nie przeprowadzili aborcji. - zaznaczył.
powiedział prezydent.
Sprawa śmierci ciężarnej kobiety
Na początku listopada media opisały historię 30-latki, która trafiła do szpitala w Pszczynie będąc w 22. tygodniu ciąży. U płodu już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Według rodziny zmarłej lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci kobiety.
Po nagłośnieniu sprawy w kilkudziesięciu miastach odbyły się marsze pod hasłem "Ani jednej więcej".
W październiku ub. roku Trybunał Konstytucyjny za sprzeczny z konstytucja uznał przepis dopuszczający aborcję w przypadku ciężkiej, nieodwracalnej wady płodu. W mocy pozostał przepis dopuszczający przerwanie ciąży, gdy zagraża ona życiu i zdrowiu kobiety. Orzeczenie TK wywołało protesty w całym kraju. Wyrok opublikowano pod koniec stycznia br.