Za mało modlimy się za władze, bo dzisiejsze urzędy to pałac Heroda - mówił w orędziu świątecznym prymas Polski, kardynał Józef Glemp. Życzył rządzącym, by umieli rozpoznać co jest złem a co dobrem, a zwykłych ludzi prosił, by więcej rzeczy robili z serca, a nie tylko dla pieniędzy.
Pałac Heroda oznacza dziś to wszystko, co należy do władzy: urzędy i parlamenty, które mają służyć całemu społeczeństwu - mówił kardynał. Z kolei, według prymasa, gospoda betlejemska, to dziś hotele, restauracje i cała reszta prywatnego sektora. A, nasze domy są stajenką, w której urodził się Jezus.
Kardynał Glemp mówił, że tak jak do stajenki przyszli zarówno pasterze, jak i królowie, tak nasze domy powinny być otwarte dla wszystkich ludzi.
To było ostatnie orędzie prymasa Polski. W przyszłym roku kończy 80 lat i odchodzi na kościelną emeryturę. Dlatego chciał, by swoim życzeniom nadać "więcej ciepła, więcej światła i większej barwy".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|