Dziennik Gazeta Prawana logo

W Trzebini odkryto kolejne zapadlisko. "Tym razem ziemia zapadła się na zabezpieczonym terenie"

23 lutego 2023, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Straż pożarna
Straż pożarna/Shutterstock
Kolejne zapadlisko pojawiło się w czwartek w Trzebini (Małopolskie). Tym razem ziemia zapadła się na zabezpieczonym terenie w rejonie os. Gaj, gdzie są prowadzone prace związane z zabezpieczaniem przed zapadliskami.

Jak przekazała PAP rzeczniczka Urzędu Miasta w Trzebini Anna Jarguz, dziura pojawiła się w rejonie kompleksu garaży na os. Gaj, czyli w miejscu gdzie są prace prowadzone związane z uzdatnieniem tego terenu zlecone przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń.

"Strażacy nie prowadzili akcji"

Rzecznik komendy powiatowej straży pożarnej w Chrzanowie Piotr Bębenek przekazał, że strażacy nie prowadzili akcji przy tym zapadlisku, ponieważ wcześniej teren ten został zabezpieczony przez firmę działającą tam na zlecenie SRK.

Jest to już kolejne z serii zapadlisk, do których dochodzi w Trzebini. O zapadliskach w tym mieście stało się głośno we wrześniu zeszłego roku, kiedy dziura powstała na terenie parafialnego cmentarza i wchłonęła ok. 50 grobów. Wcześniej, od sierpnia 2021 r., w Trzebini ziemia zapadała się co najmniej 10 razy.

Przeprowadzono badania. Oto wyniki

W zeszłym tygodniu przedstawiciele SRK oraz naukowcy z AGH przedstawili wyniki badań gruntów prowadzonych od jesieni w tej pogórniczej gminie. Łącznie wytypowali 11 punktów terenowych zagrożonych występowaniem deformacji nieciągłych. Wśród najbardziej zagrożonych i wymagających najszybszej interwencji obszarów są: cmentarz parafialny, ogródki działkowe, stadion, ul. Górnicza. Prace uzdatniające są już prowadzone w pobliżu garaży i terenów leśnych na osiedlu Gaj. Potrwają ok. 20 tygodni. W tym tygodniu powinny ruszyć prace przy dwóch posesjach (nr 3 i 5) przy ul. Górniczej.

Przyczyny problemu 

Problem powstawania zapadlisk ma związek z prowadzoną w tym rejonie przed laty płytką eksploatacją górniczą oraz podnoszącym się poziomem wód podziemnych. Jak podał w mediach społecznościowych urząd, w ciągu miesiąca podnosi się on średnio o pół metra. W niektórych miejscach jest już na głębokości 12 metrów pod powierzchnią.

Szkody pogórnicze są spowodowane przez dawną kopalnię węgla kamiennego "Siersza" działającą w tym mieście od połowy XIX wieku. W latach 1999-2001 kopalnia zakończyła działalność. Na początku eksploatacja prowadzona była płytko, na głębokości 20-25 metrów. Potem podziemne chodniki schodziły coraz niżej. Likwidatorzy zakładali, że pozostałe po eksploatacji pustki wypełni woda. Z biegiem czasu woda zaczęła podchodzić coraz bliżej powierzchni ziemi.

autor: Rafał Grzyb

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj