Dziennik Gazeta Prawana logo

Orki czeka zagłada

8 lutego 2009, 12:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W 20 lat po katastrofie tankowca Exxon Valdez w Zatoce Księcia Williama, zamieszkujące tamtejsze wody zwierzęta wciąż odczuwają jej skutki. Zdziesiątkowana wyciekiem ropy naftowej populacja orek nie była w stanie się odrodzić i jest skazana na wyginięcie - mówią ekolodzy.

Plama ropy naftowej rozciągająca się na powierzchni oceanu równej wielkością województwu wielkopolskiemu, 3,8 tys. km zalanego czarną mazią wybrzeża, ćwierć miliona padłych ptaków, niepoliczalne rzesze martwych ryb, tysiące nieżywych fok, wydr morskich i uszatek – tak wyglądały południowe wybrzeża stanu Alaska, gdy tankowiec należący do koncernu Exxon, światowego potentata naftowego, rozbił się o podwodną skałę w rejonie Zatoki Księcia Williama. Było to 24 marca 1989 r. Do oceanu wyciekło wówczas ponad 40 mln litrów ropy naftowej.

Mimo że życie zaczęło powoli powracać do Zatoki Księcia Williama, dla wielu występujących tam gatunków wyciek ropy oznaczał wyginięcie. – Taki los czeka populację tamtejszych orek. Jest ich zbyt mało, by mogła się odrodzić – mówi biolog Craig Matkin z Homer na Alasce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj