Dwie nastolatki wykradły z katedry w Nysie relikwiarz ze szczątkami błogosławionej Marii Merkert. Dziewczyny zamierzały go sprzedać. Policja złapała złodziejki i odzyskała relikwiarz.
Tam też znaleźli go nyscy policjanci. Schowany był w jednym z mieszkań, pod łóżkiem.
"Ukradły go dwie młode dziewczyny w wieku 15 i 16 lat" - relacjonuje Marcin Greń, oficer prasowy nyskiej policji. "Sprawa trafi do sądu rodzinnego" - dodaje.
Wiadomo jedynie, że dziewczyny usiłowały sprzedać relikwiarz w kilku miejscach. Na próżno. "Wiedziałem, że go odzyskam, bo to rzecz unikatowa i nikt raczej by się nie skusił na jej odkupienie od złodzieja" - mówi ksiądz Mikołaj Mróz, proboszcz nyskiej katedry.
Prałat zabrał relikwiarz, ale zamierza schować go w sejfie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|